"NewConnect Lead ma pełnić funkcję dodatkowego zasilania dla dużej giełdy. Nie jest instrumentem przytrzymania spółek na rynku NewConnect. Ma być czymś dokładnie przeciwnym – segmentem, który ma być swoistą trampoliną dla firm, które się w nim znajdą. Pozwoli odbić się firmom jeszcze bardziej i w perspektywie krótko lub średnioterminowej znaleźć się na dużej giełdzie" - powiedział Ludwik Sobolewski, Prezes Zarządu GPW.

Z pewnością część zarządów myśli o tym, aby z tej szansy skorzystać. Jednak droga do ligi wybrańców nie jest prosta. GPW postawiła wysokie wymagania przed kandydatami.

Kapitalizacja powyżej 5 mln euro

Włodarze giełdy ustalili, że średnia wartość rynkowa spółki w ostatnich 6 miesiącach musi wynosić co najmniej 5 mln euro. Dodatkowo free float na koniec każdego kwartału ma być na poziomie co najmniej 10 proc. Według wyliczeń forsal.pl w ostatnim półroczu średnią kapitalizację powyżej wartości ustalonej przez GPW posiadało 47 spółek.

Kryterium płynności

Kolejnym kryterium weryfikującym wiarygodność spółki jest średni obrót na sesję, który w ostatnich 6 miesiącach powinien wynosić przynajmniej 10 tys. zł. W zastępstwie obrotów pod uwagę może być wzięta średnia liczba transakcji (minimum 5). W badanym okresie handel akcjami powinien odbywać się przynajmniej na połowie sesji. Takie wymagania okazały się nie trudne do spełnienia. Przytłaczająca większość firm podołała temu wyzwaniu. Średnie obroty poniżej 10 tys. zł miało tylko 17 firm, natomiast rzadziej niż na co drugiej sesji handlowano akcjami zaledwie 9 spółek.

Ograniczone wahania kursów

Jak głosi komunikat, zmienność kursu kandydata do segmentu NewConnect Lead w ostatnich 6 miesiącach powinna być poniżej 15 proc., a średni kurs w tym okresie powyżej 50 groszy. Ten punkt okazał się być prawdziwym murem nie do przeskoczenia. I jak się wydaje spółki niewiele mogą tu poprawić, bowiem ceny akcji ustala rynek. Tylko 16 firm zdołało wypełnić tak surowe kryteria.

Lista kandydatów do NewConnect Lead

Ostatecznie na placu boju pozostało siedem spółek spełniających jednocześnie wszystkie opisywane wcześniej wymagania: IQ Partners, Krynicki Recykling, Mera Schody, Pharmena, Pragma Inkaso, PTI, RC Union. Z tej siódemki odpada jeszcze Powszechne Towarzystwo Inwestycyjne (PTI), bowiem akcje tej spółki notowane są od 18 maja 2009 r., czyli poniżej roku, a obecność na giełdzie przynajmniej od roku jest kolejnym warunkiem do spełnienia.

Do rozpatrzenia pozostają jeszcze punkty: - Stosowanie Dobrych Praktyk oraz - Jakość wykonywania przez spółkę obowiązków informacyjnych. Jednak te kryteria mają charakter uznaniowy i trudno zgadnąć, która spółka w oczach oceniających będzie zasługiwała na wejście do elity. Tym bardziej, że wszystkie spółki z rynku NewConnect politykę informacyjną traktują trochę po macoszemu. Dlatego stworzenie elitarnego klubu wydaje się być posunięciem trafnym i wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom rynku. Chęć wejścia w skład nowego segmentu może zmobilizować spółki do starannego wypełniania obowiązków informacyjnych.