Wierzyciele coraz częściej przekazują do BIG informacje o dłużnikach, którzy zalegają z uregulowaniem zobowiązań, a przed zawarciem transakcji zasięgają tam informacji o kondycji finansowej przyszłych kontrahentów.

– Często pozwala im to uniknąć zawarcia umowy, która może przynieść wyłącznie straty, ponieważ druga strona jest tak zadłużona, iż można przypuszczać, że tym razem również nie zapłaci. Na podstawie informacji dostarczanych przez BIG przedsiębiorca łatwiej zbada wiarygodność drugiego kontrahenta, z którym chce zawrzeć transakcję – tłumaczy Patrycja Rogowska-Tomaszycka z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Jej zdaniem możliwości łatwego uzyskiwania takich informacji usprawniają funkcjonowanie przedsiębiorstw w obrocie gospodarczym i są istotne zawsze, a nie tylko w okresie spowolnienia gospodarki.

– W dodatku BIG są często jedynym źródłem informacji o zadłużeniach jednoosobowych przedsiębiorców – dodaje Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej. Są zarejestrowani w ewidencjach działalności gospodarczej w gminach i trudno tam uzyskać informacje o ich kondycji finansowej. Gminy nie prowadzą rejestru dłużników – wyjaśnia Agnieszka Durlik-Khouri.

Jak klient trafia do BIG

Zanim jednak przedsiębiorca rozpocznie przekazywanie informacji o zalegających mu z zapłatą konsumentach, po to by mogły być dalej udostępniane, musi zawrzeć z biurem na piśmie umowę pod rygorem nieważności. W dodatku wolno przekazywać tylko informacje o zadłużeniach z tytułu umowy o kredyt konsumencki lub o przewóz osób w regularnej komunikacji publicznej, gdy łączna kwota zobowiązań wynosi co najmniej 200 zł i są wymagane od co najmniej 60 dni.

Zanim jednak przekaże informacje o niezapłaconych zobowiązaniach dłużnika, musi wysłać do niego listem poleconym albo doręczyć mu do rąk własnych wezwania do zapłaty wraz z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania danych do biura z podaniem firmy i adresu tego biura. Wezwanie i ostrzeżenie powinien przesłać na adres do doręczeń, a gdy dłużnik nie podał go, to na adres miejsca zamieszkania. Dopiero po upływie co najmniej miesiąca od wysłania lub doręczenia takiego pisma – gdy dłużnik nie ureguluje zobowiązań – wierzyciel może przekazać informacje o zadłużeniu do biura.

– Wysłanie takiego pisma do dłużnika często dopinguje go do szybkiego uregulowania zobowiązań – mówi Agnieszka Durlik-Khouri.

Gdy firma nie płaci

Informacje o zadłużonym przedsiębiorcy powinny – zgodnie z wymogami nowych przepisów ustawy z 19 lutego 2010 r. o udostępnianiu informacji i wymianie danych gospodarczych – dotyczyć zobowiązań z umowy związanej z wykonywaniem działalności gospodarczej, których łączna kwota wobec wierzyciela nie jest mniejsza niż 500 zł, a są wymagane od co najmniej 60 dni. Jednak wierzyciel może dłużnika zgłosić do BIG dopiero po upływie co najmniej miesiąca od wysłania listem poleconym lub doręczenia do rąk własnych na wskazany adres, adres siedziby albo wykonywania działalności gospodarczej wezwania do zapłaty razem z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania danych do konkretnego biura, a dłużnik mimo to nie zapłaci.

Więcej informacji

– Nowa ustawa rozszerzyła krąg informacji zbieranych przez biura – mówi Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich. Na przykład po jej wejściu w życie wierzyciel będzie mógł przekazywać do biura informacje o innych zobowiązaniach pod warunkiem że zostały potwierdzone tytułem wykonawczym, a dłużnik mimo ostrzeżenia listem poleconym o zamiarze przekazania informacji do biura, nie uregulował należności – dodaje Jerzy Bańka. Przekazując w takich przypadkach do BIG-u informacje o zobowiązaniach dłużnika wierzyciel musi wskazać organ orzekający, datę wydania i sygnaturę tytułu wykonawczego, który stwierdził to zobowiązanie.

– Zmienione przepisy umożliwią też przepływ informacji o zadłużeniach z banków do innych sektorów – tłumaczy Jerzy Bańka.

Takie informacje mają jednak ograniczony termin ważności. Ten, kto otrzymał z biura informację o dłużniku powinien usunąć ją po 90 dniach od otrzymania. Taki obowiązek ciąży również na BIG, który otrzymał informację z innego biura.

Swoje prawa ma też dłużnik. Może otrzymać informację z rejestru zapytań prowadzonego przez BIG o tym, kto, kiedy i na jaki temat otrzymał informacje na jego temat. Nie informuje się go jedynie o zapytaniach kierowanych na przykład przez sądy, dyrektorów izb celnych, komorników, naczelników urzędów skarbowych, dyrektorów kontroli skarbowej, prezesa NIK.