Więcej niż czterech na 10 Amerykanów twierdzi, że „zdecydowanie nie kupi Toyoty” – wynika z sondażu, przeprowadzonego na zlecenie agencji Bloomberg. Japońska firma jest oceniana niekorzystnie przez 36 proc. ankietowanych, podczas gdy mniej niz połowa – 49 proc. – wystawia jej pozytywne noty. 

Ford, który jako jedyny z amerykańskich producentów samochodów nie zabiegał o pomoc rządową, ma korzystne notowania wśród 77 proc. uczestników sondażu, wyprzedzając nr 2. Hondę o 7 proc. General Motors, który osiem miesięcy temu wydobył się z bankructwa, jest postrzegany pozytywnie przez 57 proc. osób.

Wyniki sondażu pokazują zakres wyzwań, jakie stoją przed Toyotą, która w 2008 roku wyprzedziła GM jako największy producent samochodów osobowych na świecie, kiedy koncern próbuje teraz odzyskać zaufanie klientów – twierdzi Rebecca Lindland, analityk rynku motoryzacyjnego w IHS Global Insight z Lexington, w stanie Massachusetts.

Z ankiety wynika także, że im starszy respondent, tym mniej pozytywne są odpowiedzi w sprawie Toyoty. Firmę dobrze postrzega jedynie 37 proc. osób w wieku powyżej 65 lat, natomiast 51 proc. spośród osób poniżej 35 roku życia.

Po spadku udziału w amerykańskim rynku do zaledwie 12 proc. w okresie dwóch pierwszych miesięcy roku, Toyota przystąpiła w USA do stosowania całej gamy bodźców i zachęt adresowanych do potencjalnych nabywców. Oferuje m.in. nieoprocentowane kredyty na zakup auta oraz rabaty przy leasingu. Dzięki temu w marcu sprzedaż już podskoczyła o 44 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem zeszłego roku – mówi Dave Cutting, specjalista od prognoz na Amerykę Północną w J.D. Power & Associates.

Od czasu ogłoszenia decyzji o wycofaniu wadliwych aut, wartość rynkowa Toyoty skurczyła się o 16,3 mld dolarów.