Co zatem sprawia, że oferta części z nich jest atrakcyjniejsza cenowo? Oto najważniejsze składniki kalkulacji przeprowadzonej dla firmowego auta, czyli najpopularniejszego przedmiot leasingu.

Czynsz inicjalny

Opłata wstępna to wkład własny przedsiębiorcy, czyli kwota, którą musi wyłożyć od razu, przy podpisaniu umowy leasingu. Zwykle wynosi od 10 do 20 proc. wartości auta netto (bez podatku VAT).

Wysokość czynszu można negocjować, pytanie tylko, jaka jest najbardziej optymalna dla przedsiębiorcy. Niska wpłata to często jedyne możliwe rozwiązanie, ale jednocześnie wyższy koszt całkowity umowy. Wysoka wpłata, na poziomie nawet 40 proc., to znacznie obciążenie finansowe na samym początku, ale jednocześnie niższe miesięczne raty i duża jednorazowa korzyść podatkowa. Czynsz inicjalny można bowiem w całości wrzucić w koszty uzyskania przychodów, a tym samym znacznie obniżyć podatek dochodowy w tym miesiącu, w którym jest zawierana umowa leasingowa.

Ale uwaga! Są urzędy skarbowe, które uważają, że opłaty wstępnej nie można wrzucić w koszty jednorazowo, tylko stopniowo, proporcjonalnie do długości umowy (czyli odliczać ją np. przez kolejne trzy lata). Dlatego przedsiębiorcy powinni zwrócić baczną uwagę, w jaki sposób czynsz inicjalny jest opisany w umowie. Nie chcąc się narażać na konflikt z fiskusem, lepiej, by umowa nie traktowała opłaty wstępnej jako niezbędnego warunku realizacji umowy, ale nazywała ją np. pierwszą ratą.

Okres leasingu

Umowa leasingu operacyjnego musi trwać przynajmniej 40 proc. czasu, w jakim amortyzowany jest dany środek trwały, czyli w przypadku auta – minimum dwa lata. Optymalny czas jest znowu uzależniony od możliwości każdego przedsiębiorcy. Z pewnością nie należy podejmować tej decyzji pochopnie, ponieważ zarówno skrócenie, jak i wydłużenie pierwotnego czasu umowy leasingu jest możliwe, ale obie opcje będą sporo kosztować – przynajmniej kilkaset złotych każda.

Generalnie im dłuższa umowa, tym niższe miesięczne raty, ale w efekcie – wyższy koszt całkowity. Należy także pamiętać, że wysokość raty w ciągu kilku lat będzie się zmieniać. Jak bardzo i jak często, zależy od przyjętego w umowie wskaźnika, na podstawie którego kalkulowane są comiesięczne opłaty. Ważne, by już na początku ustalić, że będą się one zmieniać nie tylko, gdy wskaźnik rośnie (rata idzie w górę), ale także wtedy, gdy się zmniejsza (rata powinna także zostać obniżona).

W przypadku leasingu walutowego trzeba także mieć na uwadze spread, czyli różnicę pomiędzy kursem kupna i sprzedaży waluty. Banki ustalają go na różnym poziomie, dlatego powinno się sprawdzić, który oferuje przystępny kurs wymiany, i zadbać o to, by w umowie zapisano, że raty będą rozliczane na podstawie kursu właśnie tego banku.

Wykup

Wysokość wykupu określa, za jaką kwotę przedsiębiorca stanie się właścicielem auta po zakończeniu umowy leasingu (w trakcie jej trwania leasingobiorca jest tylko użytkownikiem). Wielkość wykupu zależy od proporcji opisanych już wcześniej parametrów umowy – czynszu inicjalnego i comiesięcznych rat.

Leasingodawcy starają się przygotować kalkulację w taki sposób, by zapewnić sobie bezpieczną spłatę kapitału, w efekcie proponują zwykle wykup na niskim, nawet 1-proc. poziomie. Wysoki wykup, na poziomie zbliżonym do ceny rynkowej wykupowanego auta, może okazać się korzystny w przypadku tych przedsiębiorców, którzy leasingowali auto osobowe i nie mieli szans na odliczenie 100-proc. VAT przy umowie leasingu (odliczyli tylko 60-proc. VAT, ale nie więcej niż 6 tys. zł). Mogą bowiem odliczyć sobie drugi raz 60 proc. podatku VAT wyodrębnionego na wystawionej przy wykupie fakturze.

Myśląc o jak najniższych kosztach umowy, trzeba wziąć pod uwagę także inne jej składniki, niebędące może esencją, ale zdecydowanie wpływające na jej mniej lub bardziej gorzki „smak”. Należą do nich m.in. prowizja firmy leasingowej, koszt rejestracji pojazdu, opłaty za ewentualną zmianę parametrów umowy czy koszt ubezpieczenia auta (większość z nich opisaliśmy w poprzednich artykułach tego cyklu). Pamiętajmy, że wiele parametrów umowy można negocjować, a zatem jej ostateczny kształt zależy w dużej mierze od nas.