Kupnem warszawskiej Polfy zainteresowanych jest dwóch największych polskich graczy na rynku leków: Polpharma i Adamed. Spółki zakończyły już badanie ksiąg Polfy i na dniach mają złożyć oferty. O wyborze najlepszej zadecyduje Polski Holding Farmaceutyczny (PHF), spółka Skarbu Państwa, której zadaniem jest prywatyzacja polskich polf.

Sprzedaży warszawskiej firmy sprzeciwiają się związki zawodowe. Powód – PHF nie wyraził zgody na negocjacje pakietu socjalnego z potencjalnymi inwestorami.

– Jeżeli nie uda nam się przekonać naszych właścicieli do zmiany przebiegu procesu prywatyzacji, to musimy podjąć wszelkie kroki do protestu włącznie, aby zagwarantować przetrwanie spółki i pracowników – napisał na internetowym blogu Mirosław Miara, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ Solidarność.

Zarząd firmy bagatelizuje te ostrzeżenia.

– Jest zbyt wcześnie, aby mówić o protestach ze strony załogi, a tym bardziej o jakimkolwiek zagrożeniu prywatyzacji Polfy Warszawa – czytamy w oświadczeniu zarządu Polfy przesłanym wczoraj do redakcji DGP.

W sprawie pakietu socjalnego nieugięte stanowisko przedstawia także PHF.

Procedura prywatyzacji prowadzonej w państwowych polfach nie przewiduje formalnych negocjacji z potencjalnymi inwestorami – mówi Mirosława Dawidziuk, dyrektor ds. nadzoru właścicielskiego i prywatyzacji w PHF.

Władze holdingu obiecują, że rozmowy załogi z inwestorem odbędą się dopiero po jego wyłonieniu przez PHF i parafowaniu umowy sprzedaży.

– Ale przed jej ostatecznym podpisaniem przez strony transakcji – mówi Mirosława Dawidziuk.

Oferty zakupu nie złoży najprawdopodobniej trzeci zainteresowany: amerykańska firma Perrigo. Spółka nie wykonała nawet badania ksiąg.