MARCIN JAWORSKI

Podsumowując wyniki całego 2009 roku, wspominał pan o wyhamowaniu spadków w ostatnim kwartale. Co pokazuje początek roku?

ANDRZEJ KRZEMIŃSKI*

Cały I kwartał możemy zakończyć na podobnym poziomie co rok temu. W lutym branża wyleasingowała ruchomości o wartości nieco ponad 1,39 mld zł, co oznacza 0,4-proc. wzrost obrotów w stosunku do lutego roku ubiegłego. To przełom, bo kończy okres 21 miesięcy nieprzerwanych spadków w branży. W styczniu mieliśmy 9,9-proc. spadek, co daje po dwóch pierwszych miesiącach jeszcze regres na poziomie 4,8 proc. Ale sądzę, że marzec będzie już na wyraźnym plusie.

Jaki rodzaj leasingu ma największy wpływ na zaobserwowane w lutym przełamanie spadków?

Głównie lekkich samochodów dostawczych, dla których wzrost w styczniu wyniósł prawie 62 proc., a w lutym 108 proc. Wynik lutowy pozwolił wykazać 3,2-proc. wzrost w leasingu pojazdów. Można przypuszczać, że to głównie efekt zapowiadanych zmian w rozliczaniu podatku VAT, które mają wejść w połowie roku.

Sytuacja w pozostałych segmentach leasingu pojazdów wciąż nie jest dobra. Po dwóch miesiącach rynek leasingu aut osobowych skurczył się o prawie 22 proc., a ciężkich pojazdów dostawczych o 12,3 proc.

Warto odnotować też niemal 24-proc. wzrost w segmencie leasingu IT, do ponad 53 mln zł.

Od początku roku utrzymuje się za to prawie 9-proc. spadek leasingu maszyn i urządzeń.

Czy w samym EFL widać też większe zainteresowanie firm leasingiem?

W naszym wypadku spodziewam się, że dopiero marzec będzie nieco lepszy niż rok temu. Niektóre firmy z naszej branży już teraz wykazują dwu- czy trzycyfrowe wzrosty w niektórych segmentach. Ale trzeba pamiętać, że część z nich na początku roku znacząco zredukowała swoją aktywność. Było to pochodną rosnących kosztów finansowania i problemów z zapewnieniem dopływu środków. To spowodowało, że w lutym rok temu rynek leasingu ruchomości skurczył się, aż o 51 proc. Stąd łatwiej o odbicie w tym roku.

Z naszych badań wynika, że firmy odkładały w ostatnich miesiącach decyzje o inwestycjach. Spodziewam się, że w II kwartale wyniki będą jeszcze lepsze. Place samochodowe przykryte śniegiem nie zachęcały do leasingu aut. Z nadejściem wiosny popyt powinien wzrosnąć.

Doświadczenie pokazuje, że małe i średnie firmy o około rok wyprzedzają ze swoimi inwestycjami początek lepszej koniunktury gospodarczej. Na ten rok szacujemy wzrost PKB na poziomie 2,8–3 proc. Zdecydowanego odbicia oczekujemy w 2011 roku, więc najwyższy czas, żeby małe i średnie firmy zaczęły inwestować.