Kolejny rok z rzędu największym przewoźnikiem kolejowym nad Wisłą są należące do samorządów Przewozy Regionalne uruchamiające ponad 3 tys. pociągów dziennie. W 2009 roku z usług spółki skorzystało 121,4 mln pasażerów – wynika z opracowania Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Na drugim miejscu jest PKP Intercity z niemal 51,8 mln przewiezionych pasażerów. Rok wcześniej było ich zaledwie 14,8 mln. Tak duża różnica to wynik przekazania ponad rok temu pociągów pospiesznych z Przewozów Regionalnych do PKP Intercity. Trzecim przewoźnikiem pod względem liczby pasażerów są Koleje Mazowieckie. Należąca do mazowieckiego samorządu spółka przewiozła w 2009 roku ponad 51 mln pasażerów. Choć liczby są imponujące, w 2009 roku siedem przedsiębiorstw działających w segmencie przewozów pasażerskich przewiozło w sumie o ponad 10 mln pasażerów mniej niż rok wcześniej. Liczba klientów na kolei spadła z 291,7 mln do 281,5 mln. To pierwszy spadek sprzedanych biletów od 2005 roku.

Według Marcina Kamoli, analityka ZDG TOR, największy wpływ na mniejszą liczbę pasażerów na kolei miał kryzys gospodarczy. Na drugim miejscu ekspert wskazuje podwyżki cen biletów. – W 2009 roku ceny podnosili wszyscy przewoźnicy – mówi Marcin Kamola. Mimo braku danych na temat przewozów w poszczególnych segmentach szacuje się, że z powodu kryzysu firmy drastycznie ograniczyły podróże służbowe pierwszą klasą. Dla PKP Intercity oznaczało to spory odpływ klientów i gotówki. Paweł Ney, rzecznik spółki, twierdzi, że obok podróży służbowych najbardziej spadły przewozy międzynarodowe – nawet o 30 proc.

Z danych GUS wynika, że na kryzysie jako jedyne skorzystały linie lotnicze. Zwiększyły one udział w krajowych przewozach pasażerskich o 400 tys. klientów (przewozy w transporcie samochodowym spadły o 19 proc.). W tym roku może być podobnie. Nową siatkę połączeń krajowych szykuje bowiem LOT. Jakub Majewski, ekspert rynku kolejowego, uważa, że w 2009 roku Polacy generalnie ograniczyli podróże. – Cały transport siadł – uważa Jakub Majewski.

Słowa eksperta potwierdzają dane. Według GUS wszystkie przewozy pasażerskie w kraju w 2009 roku spadły o 12 proc. Mimo kryzysu 2009 rok okazał się jednak udany dla polskiego rynku paliw. Sprzedaż na stacjach wzrosła aż o 6 proc. Szacunki sprzed roku mówiły o 1-, 2-proc. wzroście. Według naszych rozmówców rekordowa sprzedaż paliw oznacza, że w 2009 roku Polacy chętniej podróżowali własnymi samochodami zamist koleją lub autokarami. Eksperci ostrzegają, że 2010 roku może być dla kolejarzy równie trudny. – Pierwsze tygodnie pokazują, że przewozy pasażerskie odbijają się bardzo powoli. Lepiej powinno być dopiero w drugiej połowie roku – ocenia Marcin Kamola. Według niego sukcesem będzie jednak osiągnięcie wyników z 2008 roku.