Środki pochodzą z unijnej inicjatywy Jeremie – nowego pomysłu UE na wspierania małych i średnich przedsiębiorstw. W przeciwieństwie do dotacji polega ona na utworzeniu w regionach wydzielonych funduszy, których zadaniem będzie wspieranie instytucji finansowych w tworzeniu produktów dla przedsiębiorstw, które nie miałyby szans skorzystać ze standardowej oferty. Na udział w inicjatywie zdecydowało się pięć województw, które przeznaczyły na ten cel ponad 400 mln euro ze środków otrzymanych z UE.

Dziś startują dwa pierwsze konkursy dla instytucji finansowych w Wielkopolsce. Regionalne fundusze poręczeniowe i pożyczkowe będą mogły zawalczyć o 200 mln zł, które otrzymają w formie pożyczek oraz regwarancji kredytowych. – Po Wielkanocy ruszą konkursy w województwie pomorskim i dolnośląskim. Natomiast w drugiej połowie kwietnia dołączą do nich Dolny Śląsk oraz Łódzkie – mówi Jarosław Kała, dyrektor Departamentu Inżynierii Finansowej w Banku Gospodarstwa Krajowego, który w imieniu władz samorządowych zarządza inicjatywą Jeremie.

Pierwsze środki trafią do sektora poręczeniowego i pożyczkowego. Natomiast w drugiej kolejności szansę na pieniądze otrzymają banki. Dzięki temu w pięciu regionach małe i średnie firmy będą miały łatwiejszy dostęp do kredytów inwestycyjnych. W planach jest także wsparcie dla firm leasingowych, branży faktoringowej i sektora venture capital. Zainteresowanie pierwszym konkursem w Wielkopolsce jest duże.

– Reporęczenia są nam potrzebne jak tlen. Z powodu ich braku zbliżamy się do granicy możliwości udzielania gwarancji dla firm – podkreśla Krzysztof Dylikowski, prezes Poznańskiego Fundusz Poręczeń Kredytowych, którego udziałowcem jest PKO BP. Dodaje, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym fundusze poręczeniowe i pożyczkowe nie są reasekurowane przez inne podmioty. Przez to całe ryzyko muszą brać na siebie. Inicjatywa Jeremie może to zmienić. Każdy fundusz może wystąpić maksymalne o 30 mln zł.

Według Jana Szymańskiego, dyrektora Departamentu Programów Regionalnych w pomorskim urzędzie marszałkowskim, w tym województwie konkurs dla funduszy poręczeniowych i pożyczkowych najprawdopodobniej ruszy 9 kwietnia. Jego budżet to 80 mln zł. Tuż po nim województwo chce ogłosić nabór dla banków spółdzielczych. – Chcemy, by kredyty dla mikro i małych firm były dostępne nie tylko w dużych miastach, gdzie swoje oddziały mają banki sieciowe, ale także w mniejszych miejscowościach. A to naturalny obszar działalności banków spółdzielczych – tłumaczy Jan Szymański. Dodaje, że na Pomorzu środki dla banków sieciowych będą dostępne w przyszłym roku.

BGK nie chce, by wsparcie, które będzie przyznawał w ramach inicjatywy Jeremie instytucjom finansowym, było traktowane jako pomoc publiczna. Dlatego będzie ono udzielane w pewnym stopniu na zasadach komercyjnych. – Nie będziemy pobierać opłaty wstępnej za możliwość skorzystania ze wsparcia. Jednak będziemy partycypować w prowizji, jaką instytucje finansowe będą pobierały od przedsiębiorców – mówi Jarosław Kała. Część pieniędzy, które BGK zarobi w ten sposób, z powrotem trafi do banków lub funduszy. Według Jarosława Kały zostanie wprowadzona specjalna premia dla podmiotów, które najszybciej rozdysponują między firmy otrzymane wsparcie.