Około 1 mld zł w pierwszej połowie roku, a w drugiej możliwy wzrost do 1,5 mld zł – na tyle Marcin Dyl, szef Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, szacował kilka dni temu miesięczne napływy środków do TFI w 2010 roku. Na razie inwestorzy nie chcą ryzykować i najwięcej pieniędzy wpłacają do bezpiecznych funduszy pieniężnych i obligacyjnych. W styczniu i lutym pozyskały one ponad 2,4 mld zł nowych środków.

Wiele wskazuje, że dobrze wypadną też w marcu. Podmioty inwestujące głównie w krajowe obligacje nadal największą popularnością cieszą się w Pioneer Pekao, największym w Polsce TFI. Podobnie jest w PKO TFI. – W marcu zdecydowanie najbardziej popularne fundusze to fundusze obligacji i skarbowe. Znaczna część wpłat kierowana była również do PKO Akcji Małych i Średnich Spółek oraz do PKO Akcji – mówi Adam Johaniuk, dyrektor sprzedaży PKO TFI.

Także w Union Investment TFI fundusze pieniężne i obligacyjne są najchętniej kupowane. – Niemniej jednak obserwujemy coraz większy napływ środków do funduszu stabilnego wzrostu, a także do funduszy akcyjnych. Przy utrzymującej się pozytywnej koniunkturze giełdowej trend ten powinien się umacniać – mówi Małgorzata Góra, prezes Union Investment TFI.

Stopniowy wzrost zainteresowania klientów produktami typowo akcyjnymi i inwestującymi część portfela na giełdzie obserwuje też ING TFI. Według danych na ostatni czwartek przewaga nabyć nad umorzeniami jednostek w tym TFI wynosiła w marcu 118 mln zł. Z tego ponad 54 proc. przypada na fundusze bezpieczne, a na fundusze akcyjne prawie 40 proc. Spośród największych w Polsce TFI wyróżnia się BZ WBK AIB TFI, gdzie w tym roku najwięcej pieniędzy klienci lokują w fundusze czysto akcyjne. Towarzystwo specjalizuje się jednak w tego typu produktach.

O tym, czy bardziej agresywne fundusze zaczną w tym roku przyciągać większość pieniędzy wpłacanych do TFI, zdecyduje sytuacja na giełdzie i kontynuacja wzrostów oraz polityka sprzedażowa banków. To najważniejsi dystrybutorzy produktów TFI w Polsce. – Banki zaczęły już zachęcać do przesuwania pieniędzy z lokat do funduszy. Proces zwiększania nacisku na sprzedaż funduszy akcyjnych będzie jednak powolny. Na początku łatwiej będzie im zachęcać do ulokowania środków z wygasających depozytów w funduszach bezpieczniejszych – mówi Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.