Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chce zmienić zasady działalności punktów informujących o funduszach unijnych. Jak zapowiada Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju, będą one nie tylko udzielały informacji o tym, jak można skorzystać z unijnych dotacji, ale także zajmą się pomocą beneficjentom w rozliczaniu inwestycji. – Chcemy, by pracownicy pomagali w wypełnianiu wniosków o wypłatę pieniędzy – mówi wiceminister.

Pomysł jest związany z wyczerpywaniem się puli unijnych pieniędzy, szczególnie dla firm, które są najczęstszymi klientami punktów informacyjnych. Ponad połowa ze 140 tys. zapytań o unijne dotacje, które trafiły do punktów w ubiegłym roku, pochodziła właśnie od przedsiębiorstw. – Albo punkty zmienią profil działalności, albo pomyślimy o ich likwidacji. Resort rozwoju oraz władze samorządowe poradzą sobie z udzielaniem informacji na temat aktualnego poziomu wykorzystania środków unijnych – podkreśla Adam Zdziebło.

W całym kraju działa 96 punktów, w których jest zatrudnionych 254 konsultantów. MRR chce, by jako pierwsze na nowy model działania przestawiły się placówki działające w woj. lubuskim, opolskim i podlaskim. Będzie to pilotaż, który ma sprawdzić, czy konsultanci poradzą sobie z nowymi obowiązkami. Resort rozmawia o włączeniu do pilotażu ośrodków działających w innych województwach. Ponieważ jednak zostały one powołane do życia w porozumieniu z władzami samorządowymi, więc regiony muszą wyrazić zgodę na ich przeprofilowanie.

MRR oceniło dotychczasową działalność podlegających mu konsultantów. Najsłabiej wypadły punkty działające w woj. zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim oraz małopolskim. Natomiast najlepsze oceny zebrali konsultanci z woj. podlaskiego i pomorskiego.