Wartość M&A na świecie wzrosła łącznie o 6 proc. do kwoty 442 mld dolarów w pierwszym kwartale 2010 roku, wspierana głównie przez wzrost transakcji w Azji – wynika z danych firmy Mergermarket.

Na region Azji i Pacyfiku – z wyłączeniem Japonii - przypadło 89,4 mld dolarów w okresie pierwszych trzech miesięcy roku. Jest to wzrost o prawie 93 proc. w porównaniu z tym samym okresem sprzed roku.

Aktywność Europy w dziedzinie fuzji i akwizycji osłabiła  się już piąty kwartał z rzędu,  gdyż obawy o zadłużenie państw powstrzymywały firmy przed akwizycjami. Wartość transakcji w Europie spadła w tym okresie o 5,7 proc. i  jest to  najwolniejszy początek roku w tej dziedzinie w regionie od 1998 roku. W USA było jeszcze spokojniej. Pomimo serii wielkich transakcji w sektorze opieki zdrowotnej, aktywność w USA zmniejszyła się o 25,6 proc. do 148 mld dolarów.

Zdaniem bankierów ożywienie aktywności w Azji powinno trwać dalej w tym roku, ponieważ szefowie firm przenieśli swój punkt ciężkości z niemrawych rynków wewnętrznych na szybko rozwijające się rynki.

„Osiągnięcia rynków wschodzących są nieproporcjonalne w stosunku do  dokonań z przeszłości i będą zapewnie  dalej umacniać” – mówi Henryk AslaKsen, jeden z szefów fuzji i przejęć w Deutsche Bank .

Gary Posternack, szef M&A na obie Ameryki w Barclays Capital  mówi - „M&A zasadniczo jest skorelowany z produktem krajowy. Kupujący musi mieć pewność nie tylko w sprawie celu swej operacji, a także co do własnej pozycji, a wiejący w plecy wiatr gospodarczy staje rzeczywiście pomocny”

Carlo Calabria, szef europejskich fuzji i przejęć w Bank of America Merrill Lynch, twierdzi, że po trudnych wyzwaniach minionych dwóch lat, prezesi firm wciąż nie kwapią się do zawierania transakcji. „Ten cykl jest wyjątkiem od generalnej reguły, że do odbicia na rynku M&A dochodzi z opóźnieniem dwóch kwartałów w stosunku do rynków kapitałowych”.

Jednak Wilhelm Schulz, szef europejskich fuzji i przejęć w Citigroup uważa, że są już dostrzegalne oznaki powrotu transakcji o „strategicznym znaczeniu”.

Wśród firm doradczych na całym świecie najwyższą pozycję zajął Goldman Sachs, który przygotowywał umowy wartości 162 mld dolarów, w ślad za nim znalazł się Credit Suisse z wartością 159 mld dolarów. Trzecie miejsce w rankingu zajął bank Citigroup, doradzając firmom przy umowach o łącznej wartości 125 mld dolarów.