Obecnie bowiem ponad 95 proc. produkcji tych minerałów pochodzi z Państwa Środka. Od lat były one wykorzystywane w AGD (tak jak cer w kuchenkach) czy też fotografice (jak skand w lampach błyskowych). Jednak dopiero ostatnia dekada wywołała prawdziwe zainteresowanie metalami ziem rzadkich – rośnie bowiem znaczenie odnawialnych źródeł energii, gdzie są one wykorzystywane na masową skalę. Przykładem może tu być neodym stosowany w turbinach farm wiatrowych i lantan, który jest bardzo ważnym elementem budowy silnika w samochodzie hybrydowym.

Chińczycy prowadzą bardzo intensywną politykę materiałową polegającą m.in. na monopolizowaniu dostawy posiadanych przez siebie zasobów górniczych. Na dodatek globalizacja doprowadziła do koncentracji wielu zasobów surowcowych przez firmy czy państwa, co utrudnia dostęp do nich. Wiele państw stosuje politykę protekcjonistyczną w dostępie do surowców lub stara się je zdobyć kosztem innych krajów. Unia Europejska może się bronić poprzez wspieranie górnictwa. Polska jako kraj, w którym przemysł wydobywczy odgrywa ważną rolę w jej gospodarce, zyskała dodatkowy atut dzięki ogłoszeniu przez Komisję Europejską dwa lata temu nowej polityki surowcowej. Jej realizacja ma zapewnić bezpieczeństwo surowcowe krajów UE w oparciu o własne zasoby krajów członkowskich, zwiększenie nakładów na badania i rozwój nowych technologii wydobycia i odzysku surowców oraz działanie na rzecz likwidacji barier handlowych. Sytuację w Europie ratuje częściowo recykling wielu rzadkich pierwiastków.

>>> Czytaj też: Metale ziem rzadkich - czysty zysk dla inwestora i skuteczna broń Chin

Przykładem może być tutaj ren, którego jedynym producentem w Europie z własnego surowca, a trzecim na świecie, jest spółka zależna KGHM – Ecoren. Ren we współczesnej gospodarce pełni coraz ważniejszą rolę, znajduje szerokie zastosowanie m.in. w przemyśle lotniczym i petrochemicznym. Należy on do najdroższych metali – jego cena osiąga 6 tys. dol. za kilogram.