Brytyjski indeks FTSE 100 na zamknięciu sesji spadł o 0,43 proc., do 5 849,96 pkt. Niemiecki DAX obniżył się o 0,05 proc., do 6 750,50 pkt. Francuski CAC 40 stracił 0,08 proc. i zakończył sesję na poziomie 3 913,70 pkt. Węgierski indeks BUX spadł o 0,34 proc. do 23 127,4 pkt. 

Notowania na największych giełdach Starego Kontynentu przebiegały dziś w spokojnych nastrojach. "Bez echa przeszły zarówno dobre dane dotyczące bilansu handlu zagranicznego Niemiec, wskazujące na wzrost eksportu, jak i znacznie gorsza niż się spodziewano informacja o wrześniowym spadku produkcji przemysłowej o 0,8 proc. Po sierpniowym wzroście o 1,5 proc. oczekiwano zwyżki o 0,5 proc." - pisze w komentarzy giełdowym Roman Przasnyski, analityk Open Finance.

Analityk twierdzi, że nienajlepsze nastroje na naszym kontynencie to wynik powracających obaw o kondycję najbardziej zagrożonych kryzysem gospodarek europejskich oraz zniżkujących kontraktów na amerykańskie indeksy. "Wydawało się jednak, że spośród tych dwóch czynników, to nie obawy związane głównie z Irlandią, były decydujące. A przynajmniej nie przekładały się jednakowo na wszystkie rynki. Co prawda w Madrycie indeks zniżkował o ponad 1 proc., ale na parkiecie w Atenach wskaźnik rósł o ponad 2 proc." - pisze Przasnyski.