Z badań Expandera oceniających ekonomiczne nastroje konsumentów wynika, że największymi pesymistami w Europie są obecnie Węgrzy i Grecy. Nastroje Polaków są obecnie lepsze niż Hiszpanów, Włochów czy Francuzów. Kto wygrywa w rankingu? Mroźna północ czyli: Finowie, Duńczycy oraz Szwedzi.

Jak przeprowadzono badanie?

Konsumpcja indywidualna stanowi w większości gospodarek przeważającą część popytu, więc ekonomiści na podstawie wyników ankiet oraz opracowanych na ich podstawie wskaźników analizują możliwe zachowania konsumentów, a także to jak mogą one wpłynąć na koniunkturę. W Polsce badania ufności konsumentów przeprowadza Główny Urząd Statystyczny. Wskaźniki obliczane są na podstawie wyników badań ankietowych. Wartości tych wskaźników mogą kształtować się w przedziale od -100 do 100 punktów. Wartość dodatnia oznacza wyrażoną w punktach procentowych przewagę konsumentów nastawionych optymistycznie nad pesymistami. Natomiast wartość ujemna, odwrotnie. 

Oto wyniki:

W całej Unii Europejskiej dominują pesymiści, gdyż na 28 badanych państw aż 25 posiada ujemną średnią, a więc w 25 krajach przeważają pesymiści nad optymistami. Jedynie w 3 krajach optymiści stanowią większość. Polska na tle całej Unii Europejskiej z wynikiem -16,2 znalazła się w połowie stawki. Wyprzedziliśmy takie kraje jak: Francja, Hiszpania, Włochy czy Portugalia. Większymi od nas optymistami okazali się Niemcy, oraz nasi południowi sąsiedzi - Czesi. Średnia dla całej strefy Euro wyniosła -14,2, a więc uplasowaliśmy się niewiele poniżej tego wyniku. Najgorszy uzyskały: Węgry, Grecja i Cypr. Zaś zdecydowanymi liderami  są kraje skandynawskie. Pierwsze miejsce przypadło Finlandii, drugą pozycję zajęła Dania a trzecią Szwecja.

Co kształtuje nastroje konsumenckie? 

Oczywiście sytuacja ekonomiczna państwa najlepiej oddaje je nominalna wielkość PKB per capita. W  Skandynawii jest ponad 2,5 – krotnie wyższy w porównaniu do trójki z końca rankingu (Węgier, Grecji, Cypru). W porównaniu do Rumunii jest on ponad 13, a w przypadku Bułgarii ponad 14 - krotnie wyższy. Inne zmienne, które trafnie obrazują kondycję finansową państwa to wielkość deficytu budżetowego oraz długu publicznego. 10 krajów z dołu tabeli nie spełniły unijnego kryterium maksymalnego bezpiecznego poziomu deficytu budżetowego, czyli 3% PKB. Co więcej, zdecydowana większość przekroczyła ten poziom kilkukrotnie. Podobnych wniosków dostarcza nam analiza długu publicznego. W tym przypadku na 10 państw z doły tabeli, w 5  dług publiczny przekroczył poziom 60porc.. W Grecji i Włoszech poziom ten został przekroczony niemal dwukrotnie.