Zaledwie pół dnia zajęło holenderskiej spółce znalezienie chętnych na blisko 13 proc. akcji PZU. W czwartek rano londyński oddział Deutsche Banku i DM PKO BP zaczęły budowę księgi popytu. Tuż po godzinie 12 cała operacja była już zakończona. Ponad 11,2 mln akcji PZU zostanie sprzedanych po 365 zł za sztukę.

To wyższa cena od tej, którą spodziewali się dostać Holendrzy. W środę akcje PZU były wyceniane na 369 zł. Eureko zaoferowało początkowo papiery ubezpieczyciela z dyskontem – po 360 zł. Jednak szybko się okazało, że zainteresowanie nimi jest olbrzymie. Według nieoficjalnych informacji doszło do kilkukrotnej nadsubskrypcji. To pozwoliło Eureko z powodzeniem podnieść cenę. Z transakcji spółka dostanie blisko 4,1 mld zł.

– Od dłuższego czasu instytucje czekały na moment sprzedaży akcji PZU przez Eureko. Dlatego były na to przygotowane i już wcześniej zrobiły miejsce w swoich portfelach – uważa Piotr Palenik, analityk ING Securities.

Tłumaczy, że dla instytucji zakup większego pakietu od Eureko był praktycznie jedyną szansą na to, by szybko i w miarę tanio zwiększyć zaangażowanie w akcje ubezpieczyciela. Tym bardziej że wyższa cena, która została ustalona podczas budowy księgi popytu, nadal jest atrakcyjna.

Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym miesiącu walory towarzystwa była wyceniane na blisko 400 zł. Potencjał wzrostowy jest więc duży, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę wyceny analityków. W ostatniej opublikowanej przed transakcją rekomendacji Morgan Stanley podniósł cenę docelową papierów PZU o 4,7 proc., do 446 zł.

>>> Sprawdź, które spółki z WIG20 zarobiły najwięcej, a które zawiodły

Eureko nie sprzedało wszystkich swoich akcji PZU. W jego posiadaniu pozostało niecałe 2 tys. papierów. Holendrzy zobowiązali się, że będą je trzymać przez kolejne 90 dni.

Analitycy oceniają, że sprzedaż akcji ubezpieczyciela przez Eureko dobrze wpłynie na ich notowania. – W ostatnich tygodniach nad inwestorami wisiała podaż akcji PZU, co powodowało, że zachowywały się one gorzej niż rynek. Teraz nastąpi odreagowanie i powrót do poprzedniego poziomu kursu – mówi Marcin Materna, analityk Millenium DM. Według niego po zakończeniu transakcji zwiększy się płynność, co spowoduje, że PZU będzie miało większy udział w indeksie WIG20. Dzięki temu stanie się jeszcze bardziej atrakcyjnym papierem dla inwestorów instytucjonalnych.

Wyjście Eureko z PZU definitywnie zamyka historię jednej z największych wpadek prywatyzacyjnych. Holenderska grupa, wraz z BIG Bankiem Gdańskim (obecnie Bank Millennium), zapłaciła w 1999 r. 3 mld zł za 30 proc. największego polskiego ubezpieczyciela. Szybko doszło do konfliktu z resortem skarbu o możliwość dokupienia przez Holendrów kolejnego pakietu akcji. Konflikt osiągnął kulminacyjny punkt za rządów PiS, kiedy to resort zarzucał Eureko, że pieniądze z PZU służą mu do atakowania rządu. Natomiast Eureko domagało się gigantycznego odszkodowania w wysokości 35,6 mld zł. Rok temu doszło do ugody, w efekcie której akcje PZU w maju tego roku trafiły na warszawski parkiet.