Obserwowaliśmy spadek globalnego ryzyka i dalsze odreagowanie silnie przecenionych wcześniej aktywów uznawanych za bardziej ryzykowne. Stąd też zwyżka notowań EUR/USD, pomimo faktu, że inwestorzy w zasadzie nie otrzymali jakichś przełomowych informacji z Eurolandu, a teoretycznie lepsze dane z USA powinny przecież wspierać dolara. Dobry nastrój udzielił się także w kraju, gdzie złoty był dodatkowo wspierany przez rewelacyjne dane o PKB z wtorku i opublikowany wczoraj rano lepszy odczyt wskaźnika PMI Markit/HSBC dla Polski. Inwestorzy na razie nie przejęli się tym, że szacunki resortu finansów nt. listopadowej inflacji (2,8 proc. r/r) mogą być argumentem dla niektórych członków RPP, aby pomimo lepszych danych z gospodarki nie podwyższać przed Gwiazdką (posiedzenie 21-22 XII) stóp procentowych. Wydaje się, że tutaj do końca utrzyma się niepewność, a RPP zdecyduje się podwyższyć stopy tylko wtedy, gdyby złoty przed Świętami znów znacząco się osłabił. Wtedy połączenie podwyżki stóp z interwencją MF na rynku walutowym w tygodniu 27-31 XII byłoby dość skutecznym sposobem na radykalne zbicie kursu EUR/PLN na potrzeby wyceny zagranicznego zadłużenia.

Dzisiaj rano kurs EUR/PLN złamał poziom 4,00, a USD/PLN znalazł się poniżej 3,05. Dopóki na rynek EUR/USD nie wrócą spadki, to dobra passa naszej waluty może trwać. Kluczowe wydarzenia mogące mieć dzisiaj wpływ na kursy opisuję w subiektywnym kalendarzu.

EUR/PLN: Rejon 3,9800-3,9850 to mocne wsparcie (linia pozioma pociągnięta po szczytach z września, października i listopada. W tych okolicach przebiega też średnia 200-dniowa. Tym samym wydaje się, że o niższe poziomy może być dość trudno. Dzisiaj powinniśmy zakończyć handel powyżej poziomu 4,00, co powinno być sygnałem, że w kolejnych dniach rynek będzie kierował się w stronę 4,05, po uprzednim sforsowaniu okolic 4,0250.

USD/PLN: Szybka linia trendu wzrostowego pociągnięta od minimum z 22 listopada, a przebiegająca w okolicach 3,05-3,0550 została sforsowana. Teoretycznie rynek ma teraz wolną drogę do 3,00. To czy przetetestujemy ten poziom będzie zależeć od zachowania się EUR/USD. Opór to teraz rejon 3,05-3,06.

EUR/USD: Na dziennym wykresie powstała wczoraj formacja objęcia hossy. Jeżeli uda się trwale sforsować wczorajszy szczyt w okolicach 1,3180 to celem będą okolice 1,3280 (wyznaczane przez minima z 24-25 listopada), a w średnim terminie nawet 1,3450 (linia trendu spadkowego od 4-5 listopada). Na obecną chwilę naruszenie 1,3180-1,3200 w dniu dzisiejszym nie jest aż takie oczywiste. W przypadku spadków kluczowe będzie sforsowanie 1,3060-1,3085. Pierwsza wartość to minimum z 29 listopada, druga to dzisiejszy dołek.

GBP/USD: Odbicie od rejonu 1,55 jest kontynuowane, chociaż jego siła nie jest duża i jest przerywany korektami. Jeżeli uda się sforsować okolice 1,5640-55, to byłoby szanse na zwyzkę do 1,5700. Większe prawdopodobieństwo ma jednak scenariusz negatywny. Tutaj wystarczy, że rynek zejdzie poniżej dzisiejszego dołka na 1,5583, abyśmy zobaczyli szybki test okolic 1,5540-50.

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Pełny raport można znaleźć pod adresem www.bossa.pl/analizy.