Wypiek Opłatków już podniósł ceny. – Poszły w górę o około 5 groszy na opakowaniu. Zależnie od rodzaju opłatka za jego opakowanie zapłacić trzeba od 50 groszy do złotówki – wylicza współwłaściciel firmy Adam Pająk. Dodaje, że w przyszłym roku powinniśmy oczekiwać kolejnych podwyżek, ponieważ przez spodziewane wyższe ceny prądu wzrosną koszty produkcji opłatków.

>>> Czytaj też: Szał świątecznych zakupów już ogarnął Internet

Wiele firm zajmujących się wypiekiem opłatków zaprzecza rzekomym podwyżkom. Jeden z największych w Polsce producentów opłatków firma Christ zapewnia, że jej produkty mają w tym roku identyczne ceny jak przed rokiem, a klienci hurtowi mogą liczyć na dodatkowe 10-proc. rabaty. Podwyżek nie planuje także Charistia, która prowadzi sklepy z dewocjonaliami na terenie całej Polski. – Komplet małych opłatków kosztuje u nas złotówkę, dużych – 2 zł. Czyli tak jak w ubiegłym roku. Dodatkowo klientom robiącym zakupy za minimum 300 zł gwarantujemy 15-proc. upusty – mówi Dorota Skoraczewska, sprzedawczyni jednego z warszawskich sklepów Charistii. Jak sama przyznaje, wśród klientów hurtowych przeważają kościoły, które następnie rozprowadzają opłatki wśród parafian. Tutaj stałych stawek już nie ma. A ile kosztuje produkcja opłatków?

– Do wypieku potrzebna jest tylko mąka pszenna i woda. Z jednego kilograma dobrej mąki można wypiec 60 dużych opłatków o szerokości 10 i długości 18 centymetrów – mówi jedna z sióstr z klasztoru sióstr Bernardynek w Łodzi. Czyli z kosztującej 3 zł paczki mąki upiec można dwanaście opakowań opłatków (po pięć opłatków w każdym). Jednak po ile są one sprzedawane, klasztor nie chce zdradzić.