Dzisiejsza sesja na WIG20 rozpoczęła się od spadków. Indeks wystartował z poziomu 2.749,1 pkt, tracąc 0,6% i przez większość dnia znajdował się po czerwonej stronie.

„Po pięciu z rzędu wzrostowych sesjach od początku grudnia, kiedy obroniła się linia trendu poprowadzona przez dołki z lipca i sierpnia, nastroje były korekcyjne, jednakże podaż nie była zbyt duża. Popyt tym razem jednak także nie szarżował i przez cały dzień utrzymywaliśmy się poniżej kreski"- ocenił analityk BDM Krzysztof Pado.

W środę brakowało ważniejszych danych makro, poza największym od maja wzrostem dynamiki m/m produkcji przemysłowej w październiku w Niemczech. W ocenie analityka ta informacja została już dawno uwzględniona w obecnych cenach akcji), które mogłyby rozruszać rynek.

„Sesja na Wall Street rozpoczęła się od symbolicznych wzrostów głównych indeksów. Na warszawskim parkiecie w końcowej godzinie niewiele się już działo, ale od czego mamy u nas fixing. Większy popyt przełożył się na kilkanaście dodatkowych punktów i WIG20 zamknął się symbolicznym spadkiem o 0,05 proc. na poziomie 2 764,0 pkt"- podsumował Pado.

Wśród największych spółek na wartości zyskały akcje 11. Najmocniej rósł kurs Cyfrowego Polsatu (CYFRPLSAT) (1,9 proc.) oraz Lotosu (LOTOS) (1,7 proc.). Najsłabiej wypadły dziś akcje TPSA (-3,2 proc.) a także PZU (-1,7 proc.). Lepiej od blue-chipów zachowywały się dziś średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,4 proc., sWIG80 wzrósł o 0,2 proc.

W środę na zamknięciu WIG zyskał 0,08 proc. i wyniósł 47 554,07 pkt, przy obrotach wysokości 1,58 mld zł. WIG20 stracił 0,05 proc. i wyniósł 2 763,97 pkt. Obroty wyniosły 1,18 mld zł.