Brytyjski indeks FTSE 100 na zamknięciu sesji spadł o 0,24 proc., do 5 794,53 pkt. Francuski CAC 40 podniósł się o 0,56 proc. i wyniósł 3 831,98 pkt. Niemiecki DAX spadł o 0,37 proc., do 6 975,87 pkt. Węgierski indeks BUX na zamknięciu zyskał 0,26 proc., do 21 763,33 pkt.

Środowe notowania na większości giełd europejskich przebiegały pod znakiem realizacji zysków. "Najmocniej traciły na wartości te instrumenty, które dzień wcześniej zanotowały najwyższe wzrosty. Przykłady to choćby indeks giełdy w Atenach, który wczoraj zyskał 2,7 proc., a dziś przed południem tracąc 1 proc. był w czołówce spadkowiczów. Podobnie londyński FTSE, rosnący w środę o 1,3 proc., dziś zniżkował o 0,4 proc., co wystarczyło, by znalazł się wśród najgorszych indeksów w Europie." - pisze w komentarzu giełdowym Roman Przasnyski, analityk Open Finance.

Analityk dodaje, że inwestorów nie były w stanie rozruszać nieliczne dziś dane makroekonomiczne. "DAX-owi nie pomogła informacja o 2,9 proc. wzroście produkcji przemysłowej w październiku, choć wobec oczekiwań sięgających zaledwie 0,9 proc. dynamiki, mogła zrobić wrażenie. Nieco rozczarowująca była nadwyżka w niemieckim bilansie handlowym. Nie było też reakcji na spadek 0,9 proc. liczby wniosków o kredyt hipoteczny w Stanach Zjednoczonych" - pisze Przasnyski.