Adam Wojacki, partner zarządzający polskiego funduszu inwestycyjnego Supernova Fund, pracuje nad kolejnymi przejęciami na ukraińskim rynku. W przyszłym roku chce zainwestować w 2 – 3 firmy internetowe z segmentu e-commerce i telekomunikacji.

Koniec kryzysu

Tym tropem pójdą niedługo, jego zdaniem, inne fundusze i spółki medialne z polskiego rynku, które w ostatnich dwóch latach wyhamowały inwestycje za wschodnią granicą. Powodem był kryzys.

– Wydatki reklamowe na ukraińskim rynku skurczyły się w ubiegłym roku o blisko 60 proc., ale kryzys już się kończy. A rynek reklamy internetowej jest dopiero we wczesnej fazie rozwoju, nawet 40 – 50 proc. rocznie – mówi Adam Wojacki.

Uważa, że w tym roku powinien osiągnąć on wartość 30 mln dol., o 10 mln dol. więcej niż w ubiegłym. Udział w całym rynku reklamowym, którego wartość wynosi około 1,2 mld dol., to wciąż jednak zaledwie kilka procent.

>>> Czytaj też: W poszukiwaniu żyły złota, czyli inwestycje w start-upy

Fundusz, którego Wojacki jest partnerem, w listopadzie przejął 15 proc. udziałów w ukraińskim lokalizatorze internetowym Mapia.ua oraz 20 proc. udziałów w Escape Mouse Interactive Media, interaktywnej agencji marketingowej z Kijowa. Mapia.ua skupi się teraz na rozwoju sprzedaży regionalnej na Ukrainie, otwierając biura w kolejnych miastach. Dotychczas obecny był tylko w Kijowie. Wojacki podkreśla, że Supernova Fund jest gotów zainwestować w przyszłości w jeden projekt nawet do 20 mln zł. – Ale musiałby być wyjątkowy. Standardowo nasze zaangażowanie osiąga poziom około 4 mln zł – dodaje.

Miejsce dla dużych graczy

Najwięcej szans na rozkręcenie biznesu na Ukrainie daje internet. Rynek nie został jeszcze podzielony przez dużych graczy, tak jak stało się to w przypadku telewizji, prasy czy radia.

Analitycy uważają, że może to zachęcić do większych inwestycji pozostałe fundusze oraz grupy medialne z Polski. Na pierwszym miejscu wymieniają Agorę, wydawcę „Gazety Wyborczej”, która za pośrednictwem spółki Agora Ukraina jest już obecna za wschodnią granicą; wydaje tam m.in. serwisy: plotkarski, rekrutacyjny i z grami. Jej sieć reklamowa AdBroker ma 44,9-proc. udział wśród użytkowników internetu. Analitycy oceniają, że aktywność zwiększyć może Edipresse, wydawca prasy kolorowej, który za sprawą polskiego oddziału wprowadził na rynek ukraiński m.in. „Vivę” i jej serwis internetowy. Magazyny wydaje też na Ukrainie Murator. Wśród graczy, którzy mogą dołączyć do walki o ukraiński rynek, wymienia się Ringier Axel Springer Polska. Jego prezes Andreas Tilk w ostatnim wywiadzie dla Press zapowiedział, że spółka będzie szukać okazji do przejęć w internecie. Analitycy są przekonani, że oprócz Polski na celowniku koncernu będzie też rynek ukraiński.

>>> Polecamy: Szybki internet w Polsce stanął