Umiarkowany wzrost popytu krajowego, w szczególności spożycia indywidualnego, to dodatkowe czynniki wspierające oczekiwania przedsiębiorców co do możliwości podnoszenia cen - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

"Najsilniejszy wpływ na wzrost wskaźnika wywarły rosnące koszty wytwarzania w firmach, zarówno te w przeliczeniu na jednego zatrudnionego, jak i koszty przypadające na jednostkę wyrobu. Zdecydowanie szybciej rosną koszty w przeliczeniu na jednostkę produktu, nieco wolniej jednostkowe koszty pracy" - napisano w komentarzu.

Z badania wynika, że nieco wolniej rosną koszty związane z zatrudnieniem, a w najbliższych miesiącach koszty te będą się stabilizować.

"Ich umiarkowany wzrost obserwujemy w ostatnich trzech miesiącach i wynika on ze wzrostu wynagrodzeń oraz rosnącej liczby zatrudnionych. W związku z coraz bardziej ostrożnymi deklaracjami pracodawców co do możliwości zwiększania zatrudnienia, można spodziewać się, że koszty te w najbliższych miesiącach mogą ustabilizować się" - napisano.

"Od początku roku rosną ceny importu. W czerwcu i lipcu br. ich wzrost był nieco wolniejszy, jednak ostatnie zawirowania na rynkach walutowych i okresowe osłabienie złotego nie będzie sprzyjać stabilności tej kategorii cen. (...) Kolejny czynnik sprzyjający podnoszeniu cen, a związany z kosztami ponoszonymi przez przedsiębiorstwa, to rosnący odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych" - dodano.