Gdy rozważali kupno mieszkań w owym, feralnym bloku, inwestor zapewniał, że "Narwik 24 to kameralny, ośmiopiętrowy budynek mieszkalny. To miejsce, gdzie można odpocząć od codziennego zgiełku miasta". Właściciele lokali szybko się przekonali, jak złudne mogą być obietnice sprzedawców nieruchomości.

Patrząc chronologicznie, blok otrzymał warunki zabudowy w 2000 r., ale budowa ruszyła w 2007 r. za aprobatą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która rok wcześniej zleciła projekt budowlany trasy S8. Teraz drogowcy i deweloper nawzajem obwiniają się za powstanie budynku mieszkalnego w tym miejscu.

>>> Czytaj też: W 1/3 regionów Francji można kupić mieszkanie tańsze niż w Warszawie

Tymczasem właśnie tędy będzie się przetaczał gigantyczny ruch z autostrady A2 od strony Berlina, Poznania i Łodzi. Ponadto tuż obok jest też estakada kolejowa do Huty ArcelorMittal Warszawa.

Bliskość budynku w stosunku do drogi sprawia, że postawienie ekranów dźwiękoszczelnych jest bardzo trudne. Poza tym nie spełnią one w pełni swojej roli, bo feralny blok ma osiem pięter. Więc i tak mieszkający wyżej doświadczą uciążliwości ruchliwej trasy, biegnącej tuż pod ich oknami.

Żeby w pełni uchronić mieszkańców przed hałasem, należałoby schować trasę w betonowym tunelu. Ale koszt takiej operacji jest ogromny. Dla GDDKiA taniej byłoby wykupić mieszkania i ten budynek zburzyć lub przeznaczyć go pod biurowiec albo hotel.

>>> Czyta też: Mieszkanie to nie tylko cztery ściany: Na co zwracają uwagę kupujący przy wyborze mieszkania?

To nie jedyny budynek mieszkalny, stojący w pobliżu istniejących lub planowanych arterii komunikacyjnych stolicy. Dlatego decydując się na kupno mieszkania warto najpierw sprawdzić, czy w okolicy nie jest planowana w przyszłości ruchliwa droga - przestrzega "Życie Warszawy".