Niemniej pojawił się dodatkowy czynnik, który może ograniczać globalne ryzyko i tym samym wspierać dolara. Dzisiaj rano armia południowokoreańska rozpoczęła manewry wojskowe wokół wyspy Yeonpyeong, która w listopadzie została ostrzelana przez wojska Korei Północnej. Reżim komunistyczny ostrzegał, iż siłowo odpowie na te działania. Na razie nie ma informacji o tym, aby do tego doszło, ale sam fakt rosnącego napięcia na Półwyspie Koreańskim ujemnie wpłynął na wycenę azjatyckich aktywów. Zwłaszcza, że agencja S&P zapowiedziała, iż mogłaby obniżyc rating Korei Południowej, gdyby rzeczywiście doszło do eskalacji konfliktu wojskowego. O godz. 9:52 za euro płaci się 1,3160 USD.

W kraju złoty jest nieco słabszy. Euro jest warte 3,9950 zł, a dolar 3,0350 zł. Do poziomu 3,14 zł wzrosły notowania franka (to nadal efekt spadków EUR/CHF). Pomału zaczynamy wkraczać w okres przedświąteczny, kiedy to płynność zwyczajowo zaczyna maleć. Niemniej, jeżeli miałoby dojść do jakichś zawirowań na świecie, to w takiej sytuacji osłabienie złotego mogłoby być większe. Jutro rozpoczyna swoje posiedzenie Rada Polityki Pieniężnej, a w czwartek Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. Wydaje się jednak, iż czynniki te będą miały marginalne znaczenie, gdyż RPP nie podwyższy teraz stóp procentowych.

EUR/PLN: Nadal pozostajemy w konsolidacji 3,9750-4,0000, chociaż wzrosły szanse na opuszczenie jej górą. Wyraźne naruszenie 4,00 mogłoby doprowadzić do ruchu w stronę 4,02. Dzienne i 4-godzinowe wskaźniki nie dają jasnej odpowiedzi, czy rejon 4,00 zostanie złamany jeszcze dzisiaj.

USD/PLN: Jeżeli EUR/USD będzie dalej spadać, to dzisiaj będziemy testować poziom 3,05 na USD/PLN. Mocne wsparcie to rejon 3,00. W rejonie 3,0550 przebiega linia trendu wzrostowego, którą naruszyliśmy w zeszłym tygodniu. Tym samym obecna zwyżka to na razie tylko ruch powrotny.

EUR/USD: Naruszenie okolic 1,3160-70 jakie miało miejsce w piątek każe traktować (przynajmniej formalne) te poziomy jako istotny opór. Niemniej zachowanie się rynku w ostatnich godzinach pokazuje, że lepiej za istotniejszy poziom uznać 1,3200, a wsparcie to 1,3100-1,3120. Jeżeli nie pokażą się dzisiaj żadne istotne informacje z Korei, czy też strefy euro, to raczej nie wykroczymy poza te poziomy. Zwyżkę do 1,32 można wykorzystać jako okazję do gry z trendem spadkowym.

GBP/USD: Naruszenie 1,5483 (minimum z 30 listopada), jakie miało miejsce w piątek, nie doprowadziło do przyspieszenia spadków. Szybki zwrot w górę sprawił, że rejon 1,5483-1,5500 nadal można traktować jako wsparcie. Obecny ruch powrotny może doprowadzić do zwyżki w okolice 1,5580-1,5600. W perspektywie kolejnych dni powinny wrócić spadki.

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Pełny raport można znaleźć pod adresem www.bossa.pl/analizy.