Biorąc pod uwagę niewielką płynność rynku, wynikającą z małej aktywności inwestorów w okresie świątecznym, nie należy traktować tego przebicia jako zdecydowanego sygnału do zajmowania krótkich pozycji w EUR/PLN. W obecnym momencie dość prawdopodobna wydaje się konsolidacja poniżej średniej. Silniejszym poziomom złotego mogą sprzyjać spekulacje rynkowe o sprzedaży przez Ministerstwo Finansów euro za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. MF może przed końcem roku zdecydować się na wymianę części z posiadanych 5,5 mld euro, by przy zmniejszonej płynności umocnić polską walutę, i tym samym poprawić na koniec roku relację długu publicznego względem PKB.

Dziś na rynek napłynęły komentarze ministra finansów J. Rostowskiego pośrednio dotyczące przystąpienia Polski do Eurolandu. Jego zdaniem wejście do mechanizmu kursowego ERM 2 byłoby możliwe w 2013 r. W takim wypadku przyjęcie euro przez nasz kraj miałoby miejsce w 2015 r.

Dzisiaj także poznaliśmy stanowisko jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej A. Glapińskiego odnośnie kolejnych kroków, jakie powinna podjąć RPP w nadchodzących miesiącach. Według niego Rada może zacząć cykl podwyżek stóp po 25 pb w pierwszej połowie 2011 r. Jego zdaniem złoty w przyszłym roku powinien systematycznie zyskiwać na wartości, a wzrost gospodarczy ma szansę kształtować się na poziomie 4,00 – 4,50 proc.

Początek bieżącego tygodnia przyniósł lekki wzrost eurodolara i wybicie z kilkudniowego kanału wahań z górnym ograniczeniem w okolicach 1,3140. Silniejszą zwyżkę jednak powinien zatrzymać już poziom 1,3200.

Inwestorów zarówno na rynku walutowym, jak i giełdowym zaskoczyła decyzja chińskiego banku centralnego, który zdecydował się na podwyżkę stop procentowych o 25 pb. Władze monetarne Chin od początku 2010 r. sześciokrotnie podniosły stopę rezerw bankowych, jednak podwyżka głównej stawki do ostatniego weekendu miała miejsce tylko raz. Jakkolwiek powrót bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej w Chinach był oczekiwany przez inwestorów, jednak nie spodziewano się podwyżki stóp jeszcze przed końcem roku. Bank zdecydował się na ten krok po ostatnich danych o inflacji konsumentów, która wzrosła w listopadzie do 5,1 proc..

Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makro. Rynek w Londynie pozostaje zamknięty, co powinno dodatkowo ograniczać zmienność w czasie sesji europejskiej. Kolejne dni również nie dostarczą wielu wydarzeń makroekonomicznych, a kalendarz publikacji w rozpoczynającym się tygodniu będzie wyjątkowo ubogi. Do końca roku wyższa zmienność nie powinna powrócić na rynek.