Chodzi o budowę nowej trasy ze stolicy na Kraków i Katowice, która zastąpi zakorkowaną drogę przez Raszyn i Janki. Zgodnie z projektem Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015, budowa mogła - ale nie musiała - rozpocząć się do 2013 r.

Warszawski dodatek do "Gazety Wyborczej" przez kilka dni zbierał podpisy pod petycją o przyspieszenie realizacji tej inwestycji. W poniedziałek dziennikarze "GW" przekazali petycję w tej sprawie, podpisaną przez ponad 20 tys. osób, ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi.

Grabarczyk zapowiedział, że w obrębie wydatków Krajowego Funduszu Drogowego zostały uzgodnione takie przesunięcie finansowe, które pozwolą na sfinansowanie tej inwestycji. Szef resortu infrastruktury przyznał, że argumenty przemawiające za przyspieszeniem tej inwestycji są w resorcie znane. Dodał, że trasą przez Janki, która wyprowadza ruch z Warszawy na południe jeździ 60 tysięcy pojazdów na dobę, a przepustowość przejazdu przez Raszyn została już wyczerpana.

"Chcemy budować jak najwięcej. Podpisaliśmy umowy, które pozwalają na wybudowanie prawie 1,8 tys. km, ale zabraknie nam pieniędzy, żeby wybudować w przewidywanym dotychczas czasie wszystkie drogi, które były zaplanowane. W październiku została podjęta uchwała, która ogranicza limit przeznaczony na finansowanie dróg - limit dostępny dla ministra infrastruktury - z 94 mld pozostało 78 mld" - powiedział Grabarczyk. Dodał, że właśnie dlatego resort przygotował aktualizację programu budowy dróg i będzie proponował Radzie Ministrów wybudowanie niektórych odcinków w późniejszym terminie, niż to było wcześniej planowane.

>>> Czytaj więcej: Drogowe inwestycje do zamrażarki

Uwagi do projektu Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 można zgłaszać do poniedziałku. Jak powiedział w poniedziałek rano PAP rzecznik resortu Mikołaj Karpiński, do tej pory zgłoszono ich kilkaset.

Poza petycją w sprawie trasy wylotowej z Warszawy, do resortu mają trafić w poniedziałek także podpisy w sprawie dróg w Krakowie i Lublinie. Przedstawiciele organizacji zbierających podpisy zapowiadają, że złożą petycje w resorcie w poniedziałek po południu.