Z obliczeń prowadzonych przez analityków Open Finance wynika, że Indeks Dostępności Kredytowej po raz kolejny wspiął się na najwyższy poziom od początku istnienia, czyli od czerwca 2009 roku. Grudzień był siódmym z rzędu wzrostowym miesiącem, ostatni spadek IDK zanotował w maju br., a w całej historii indeks spadał tylko trzy razy. W stosunku do notowania z grudnia ubiegłego roku, indeks zyskał 10,68 pkt, czyli 10,18 proc..

Czytaj też: Mamy coraz więcej oszczędności, coraz mniej pożyczamy

W ciągu miesiąca kwota, którą banki są w stanie pożyczyć rodzinie 2+1 zarabiającej dokładnie dwukrotność średniej krajowej wzrosła o 10 proc., do ponad 456 tys. zł, w ciągu roku wzrost ten wyniósł 19 proc., 12 miesięcy temu średnia zdolność kredytowa rodziny o przeciętnych zarobkach wynosiła 383 tys. złotych. Taki wzrost zdolności kredytowej w ciągu miesiąca nie oznacza jednak, że banki nagle zmieniły podejście do udzielania kredytów i odkręciły kurek z nimi. To raczej skutek skokowego wzrostu średniego wynagrodzenia, z 3440,22 zł do 3525,12 zł (o 2,5 proc.). Liczona przez banki zdolność kredytowa jest bardzo czuła na zmiany dochodu kredytobiorców, rośnie i spada mocniej niż zmieniają się zarobki.

W tym miesiącu dodatkowo wpływ na zmianę IDK miał kolejny spadek średniej marży. Wyliczana na potrzeby IDK marża kredytu z 25-proc. wkładem własnym spadła poniżej 1,65 pkt proc., a niższa marża oznacza niższą ratę i większą zdolność kredytową. Na indeks tym razem nie wpłynął wskaźnik LtV. Nadal jest kilka instytucji, które przy kredytach złotowych wymagają wkładu własnego (m.in. DnB Nord, ING Bank Śląski i Polbank) oraz kilka deklarujących kredytowanie na ponad 
100-proc. wartości nieruchomości (m.in. Alior, Getin Noble Bank, mBank i MultiBank).

Na comiesięczny wynik indeksu wpływają trzy parametry: maksymalne możliwe LtV (stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości), bankowa marża oraz maksymalna zdolność kredytowa wyliczona dla rodziny zarabiającej dwukrotność średniej krajowej podawanej co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny. Indeks powstaje na podstawie uśrednionych ofert 11 banków z rynkowej czołówki pod względem sprzedaży kredytów.