Impuls do odreagowania dały słowa James’a Bullard’a z oddziału FED w St. Louis, który przyznał, iż w gronie FOMC może być zbyt małe poparcie, aby podczas posiedzenia zaplanowanego na 27 kwietnia doszło do jakichś znaczących zmian w polityce pieniężnej USA.

Silnym wsparciem dla euro nadal pozostają oczekiwania na podwyżkę stóp w strefie euro podczas kwietniowego posiedzenia EBC, a czwartkowa publikacja inflacji HICP dodatkowo je nasiliła. Jak podał Eurostat, w marcu indeks HICP wyniósł 2,6% r/r podczas gdy analitycy oczekiwali 2,3% r/r. Miesiąc wcześniej wskaźnik ten kształtował się na poziomie 2,4% r/r. W rezultacie rosnąca inflacji wspiera oczekiwania nie tylko na podwyżkę stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu, ale również na cały cykl podwyżek stóp w tym roku.

Po południu realizacja zysków sprowadziła notowania euro ponownie w okolice 1,416 USD. Nastroje popsuła publikacja słabszych od oczekiwanych danych tygodniowych z rynku pracy w USA i niższych od prognozowanych zamówień w przemyśle. Indeks Chicago PMI, bliski oczekiwaniom, został neutralnie przyjęty przez inwestorów. Bez wpływu na rynek nie pozostała natomiast rosnąca awersja do ryzyka w związku z informacjami docierającymi z Portugalii i Irlandii. Wyższy deficyt fiskalny i potwierdzenie przez ministerstwo finansów, iż sytuacja finansowa Portugalii pogarsza się zwiększyły presję na kraj, aby - podobnie jak Grecja i Irlandia - poprosił o pakiet międzynarodowego wsparcia. Ponadto, Irlandia poinformowała w czwartek, opierając się na wynikach badania adekwatności kapitałowej banków, że irlandzkie banki: Allied Irish Banks, Bank of Ireland, EBS i Irish Life & Permanent, aby radzić sobie z pogarszającą się kondycją gospodarki, potrzebują w sumie dodatkowych 24 mld EUR. Choć kwota ta okazała się zgodna z oczekiwaniami analityków, na rynku nie brakowało jednak obaw, iż mogłaby być ona jeszcze większa, ponieważ EBC nie ujawnił planów średnioterminowego wsparcia płynnościowego irlandzkich banków, czego rynek się spodziewał.

W rezultacie pod koniec czwartkowej sesji kurs EUR/USD powrócił w okolice 1,416.

Nadal wysoką pozycję utrzymuje natomiast euro w relacji do japońskiego jena. W czwartek kurs EUR/JPY wzrósł do ponad 118. Jak podało ministerstwo finansów Kraju Kwitnącej Wiśni w okresie od 18 do 31 marca Bank Japonii (BoJ) przeprowadził interwencję równą wartości 8,38 mld USD. Obok oczekiwań na łagodną politykę monetarną prowadzoną przez BoJ w porównaniu z EBC na niekorzyść jena przemawia obecnie też technika. Kurs EUR/JPY wybił się górą z trendu horyzontalnego, w którym pozostawał od maja 2010 roku, co otworzyło mu drogę do poziomu 120 (linia oporu budowana po dołkach lutego-marca 2010), a następnie do 126-128 (szczytów z przełomu Q1/Q2 ubiegłego roku. O powrocie do słabszego euro wobec jena będzie można dopiero mówić po udanym teście poziomu wsparcia na wysokości 115 jenów.

Tymczasem, krajowi inwestorzy chyba naprawdę obawiali się czwartkowej publikacji danych dotyczący rachunku płatniczego Polski, po tym jak dzień wcześniej dotarł do nich raport londyńskiego banku HSBC przestrzegający przed możliwą przeceną złotego w reakcji na słabe dane. Początek wczorajszej sesji przebiegł bowiem nadzwyczaj stabilnie na parze EUR/PLN w stosunku do tego, co mogliśmy obserwować na koniec handlu w środę. Nawet poranna, silna aprecjacja euro wobec dolara nie zdołała wybić złotego z wąskiej konsolidacji.

NBP nie zaskoczył rynku negatywnie, co pozytywne przełożyło się na notowania złotego. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 4,00. Jednakże, popołudniowa, zaskakująca informacja o wycofaniu się francuskiego koncernu Electricite de France (EdF) z rozmów o kupnie ENEI, która zbiegła się w czasie ze spadkami notowań euro/dolara doprowadziła do osłabienia złotego do ponad 4,03 wobec euro. MSP przyznało EdF wyłączność na negocjacje pod koniec ubiegłego roku i pierwotnie chciało zakończyć proces prywatyzacyjny do końca I kwartału br.

Dzisiaj w centrum uwagi inwestorów pozostawać będą przede wszystkim dane z rynku pracy. Raport non-farm payrolls zostanie opublikowany po południu (13:30) i do tego czasu oczekiwać należy konsolidacji. Silne dane mogą zwiększyć oczekiwania inwestorów na zmianę polityki monetarnej Fed umacniając dolara wobec euro. Figura słabsza od konsensusu powinna natomiast wspierać wspólną walutę.


Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.