Między nimi będzie jutrzejsza decyzja RPP, która najprawdopodobniej zdecyduje się na podwyższenie kosztu pieniądza. Wszystko wskazuje na to, że EBC pójdzie w ślady Rady i również zdecyduje się na wzrost stóp o 25 pkt. bazowych. Jak te decyzje wpłyną na rynki?

Na obecnym etapie podwyżki stóp nie mają większego znaczenia dla inwestorów

Odpowiedź może być przewrotna, ale dla inwestorów giełdowych decyzje o podwyżkach w obecnym czasie nie mają większego znaczenia. Owszem, droższy pieniądz doprowadzi do zmniejszenia aktywności gospodarczej i w konsekwencji dekoniunktury na giełdowych parkietach, ale pamiętać należy, że zmiany poziomu stóp procentowych wpływają na gospodarkę z przynajmniej rocznym opóźnieniem. Ponadto początkowo zwiększanie kosztu pieniądza odbierane jest przez uczestników rynku jak pozytywny sygnał świadczący o zdrowej gospodarce, która jest w stanie poradzić sobie z ostrzejszą polityką pieniężną. Spokój inwestorów może wspierać również fakt, że rynkowe oczekiwania wskazują, iż Rezerwa Federalna, która wciąż uważana jest za najważniejszy bank centralny na świecie, nie powinna zdecydować się w tym roku na podwyżki stóp.

Rynek walutowy bardziej podatny na decyzje banków centralnych

Kolejna kwestia mówi o tym, że rynkiem o wiele bardziej podatnym na zmiany stóp procentowych niż giełdowe parkiety są kursy wymiany walut. Już od jakiegoś czasu widać, że euro zyskuje na wartości w oczekiwaniu na ruch EBC. I kw. tego roku był najlepszy dla waluty wspólnotowej w historii po tym jak w USA kontynuowano ultrałagodną politykę pieniężną. Dolar od 27 sierpnia zeszłego roku, kiedy Ben Bernanke po raz pierwszy zasugerował możliwość QE2, osłabił się aż o 8,5% względem koszyka sześciu najważniejszych walut. Euro umacniało się wbrew powszechnej opinii o możliwości jego spadku do parytetu względem dolara po tym jak problemy peryferyjnych krajów ulegały coraz większej eskalacji. Jak widać, powszechność danej opinii rzadko przekłada się na późniejsze ruchy cenowe.

Wzrost stóp nie wzmacnia automatycznie waluty

Podobnie może być teraz, z tym że w kierunku przeciwnym. Przykładowo na rynku panuje przekonanie, że złoty będzie zyskiwał po tym jak RPP zdecyduje się na wzrost głównej stopy, ale wcale tak być nie musi. Warto przypomnieć sobie 19 stycznia, kiedy miała miejsce pierwsza podwyżka. Złoty po jastrzębich wypowiedziach Marka Belki wyraźnie zyskiwał na wartości przed posiedzeniem RPP, ale gdy już decyzja o ostrzejszej polityce pieniężnej została podjęta, rozpoczął się proces realizacji zysków. Obecnie nie obserwujemy spektakularnej siły złotego, ale nie można wykluczyć, że reakcja rynku na wieść o podwyżce stóp może być zaskoczeniem dla wielu analityków. Wiele będzie zależało od treści komunikatu po decyzji, ale ciężko jest oczekiwać wyjątkowo jastrzębich słów, a tylko one mogłyby podziałać na wyobraźnię inwestorów, gdyż byłyby zaprzeczeniem względnie łagodnego wizerunku rady, który od jakiegoś czasu stara się w wywiadach budować jej przewodniczący.