Dziś gdy firma szuka nowych pracowników, pierwszym miejscem, gdzie zamieszcza stosowany anons jest najczęściej internet. – Od dłuższego czasu już tylko sporadycznie zdarza się nam korzystać z tradycyjnych mediów, jakim były do niedawna ogłoszenia prasowe – mówi Dominika Ludwiczak, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w firmie Sage, która jest producentem oprogramowania biznesowego. Zaletą internetu jest „dłuższe życie” takiego anonsu, dostępność i szybkość, z jaką można na ogłoszenie odpowiedzieć – dodaje.

Szeroki zasięg

Internet daje możliwość dotarcia do konkretnego profilu potencjalnych kandydatów czy szansę szerszego przedstawienia firmy – mówi Dominika Ludwiczak. Jej zdaniem ten sposób poszukiwania pracowników jest dziś najskuteczniejszy. Sage korzysta przy tym najczęściej z serwisu Pracuj.pl, Golden Line, Facebooka oraz z własnej, firmowej witryny WWW.

>>> Polecamy: Referencje od Boga i życiorys wierszem - tak szuka się pracy w kryzysie

Wykorzystywanie firmowych stron WWW (zakładka praca lub kariera) do zamieszczania ogłoszeń o pracę staje się coraz powszechniejsze w przypadku małych i średnich firm. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy takiego fachowca trzeba znaleźć bardzo szybko. Anons na własnej stronie może nie wystarczyć. W takiej sytuacji logiczna wydaje się taktyka poszerzenia pola działania i zamieszczenie ogłoszenia równocześnie w wielu serwisach ogłoszeń o pracę.

>>> Czytaj również: Sprawdź, jakie bonusy oferują firmy, aby przywiązać do siebie pracownika

W praktyce jednak nie musi to być jednak takie proste, bo systemy do publikacji poszczególnych portali różnią się między sobą i praktycznie w każdym wypadku proces publikacji anonsu zaczyna się od początku.

>>> Zobacz także: Buduj sieci przy śniadaniu, czyli networking po polsku

Zamiast tworzyć ogłoszenia na każdym serwisie osobno, może więc warto przygotować je w jednym systemie i następnie eksportować na wybrane portale (tzw. multiposting ogłoszeń), co na pewno oszczędzi czas. Jest to możliwe, bo w Polsce pojawiają się pierwsze internetowe systemy do e-rekru-tacji oraz multipostingu ogłoszeń. Takie narzędzia oferuję m.in. firma Online Technologies, operator platformy www.iExporter.pl.

Pomocne narzędzie

Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest to, że w jednym systemie znajduje się zarówno narzędzie do publikacji ogłoszeń, jak i narzędzia do prowadzenia e-rekrutacji, budowania baz, oceny i komunikacji z aplikującymi. Gdy bowiem kandydaci starający się o pracę zaczną odpowiadać na ogłoszenie, użytkownik systemu, którym może być firmowy specjalista ds. rekrutacji, ocenia i kwalifikuje ich według wybranych kryteriów, jak np. „ocena pozytywna”, „zakwalifikowany do oceny bezpośredniej” etc. Cały proces odbywa się na ekranie komputera bez zbędnego drukowania CV.

W krótkim czasie powstaje krótka lista kandydatów wyselekcjonowanych do spotkania. System może informować kandydatów o etapie rekrutacji, na jakim się znajdują poprzez autorespondera. Specjalista od rekrutacji może w każdej chwili za pomocą kilku kliknięć wysłać korespondencję e-mailową do wszystkich lub wybranej grupy kandydatów.

– Najbardziej zainteresowane naszą platformą są firmy, które prowadzą od kilku do kilkunastu projektów rekrutacyjnych rocznie. Dodatkową zaletą jest dla nich to, że narzędzie to pomaga im dbać o ich wizerunek jako pracodawcy, bo ułatwia i gwarantuje im spójną wizualizację ogłoszeń rekrutacyjnych – mówi Dominik Tzimas z firmy Online Technologies. Korzystanie z iExportera udostępniane jest na zasadzie abonamentu lub bezpłatnie jako wartość dodana do zakupionych pakietów ogłoszeń.

Platformę tę warto też wykorzystać do generowania raportów o efektywności ogłoszeń w poszczególnych portalach rekrutacyjnych. To ważne, bo rynek internetowy jest dynamiczny, a serwisów internetowych w kategorii praca i kariera, które teoretycznie warto uwzględnić, jest co najmniej kilkanaście, a ich pozycja szybko się może zmieniać.