W środę "Rzeczpospolita" i "Życie Warszawy" poinformowały, że warszawiaków czekają drastyczne podwyżki cen biletów. Do 2014 r. niektóre bilety miałyby podrożeć o 100 proc. Np. bilet jednorazowy miałby zdrożeć w ciągu trzech lat z 2,80 do 5,60 zł, a 90-dniowy na okaziciela z 360 do 760 zł. Przewidziano także likwidację biletów 20-minutowych. Pierwsze podwyżki miałyby nastąpić już we wrześniu tego roku. Wtedy np. bilet jednorazowy kosztowałby już 3,60 zł, a potem co roku drożał o złotówkę. A 20-minutowy jesienią byłby nie za 2, ale za 3 zł, a 30-dniowy imienny zdrożałby ze 116 do 140 zł.

Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała PAP w czwartek, że ratusz planuje podwyżki we wrześniu br. oraz w trzech kolejnych latach, ale sposób ich rozłożenia w czasie będzie dyskutowany przez Radę Miasta.

"Najważniejsze jest to, że w tych średnich podwyżkach o ileś procent w każdym roku, będziemy chronić stałych mieszkańców Warszawy. Bilety miesięczne podrożeją najmniej. Te, które kosztują 78 zł, będą kosztować 88 zł, co oznacza, że efektywna podwyżka wyniesie 10 zł, czyli ok. 12 proc." - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Pytana przez PAP, o ile docelowo wzrosną ceny biletów, prezydent stolicy powiedziała: "Chcemy utrzymać taki stan, że będziemy dofinansowywać 60 proc. cen biletów, a kupujący będą dopłacać 40 proc.".

Czwartkowy dodatek stołeczny do "Gazety Wyborczej" napisał, że od rana w środę ratusz dementował informacje o skali podwyżek cen biletów. "Przewidujemy podwyżki, ale nie aż takie. To nieaktualna wersja zmian, jedna z wielu, którą rozpatrujemy" - powiedział Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza.

Zdaniem Ochmańskiego, ostateczną wersję wzrostu cen biletów miasto przedstawi radnym w maju. Cytowany przez gazetę dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta powiedział, że mimo podwyżek 30-dniowe bilety w Warszawie będą należeć do najtańszych w Polsce, a 20-minutowe bilety nie będą likwidowane. Ruta podkreślił, że na prośbę skarbnika miasta ZTM przedstawił różne warianty podwyżki, która ma pokryć rosnący deficyt budżetowy.