Sytuacji, która promieniuje na inne rynki. Nowe rekordy hossy indeksu WIG20, jak również nowe dołki USD/CAD, czy też szczyty AUD/USD to też pochodna tego co dzieje się z surowcami.

Ropa pomaga, ale już wkrótce może być ciężarem

Drożejące surowce napędzają obecnie wzrosty na rynkach akcji, stając się podstawowym źródłem rynkowego optymizmu. Sytuacja na wykresach złota, srebra, miedzi, czy też ropy sugeruje, że te popytowe impulsy mogą jeszcze długo się utrzymać.

Nie można jednak zapominać, że niesie to również potencjalne zagrożenia. Zwłaszcza drożejąca ropa, która ma otwartą drogę do rekordów z 2008 roku. Co więcej, sytuacja techniczna i fundamentalna wskazuje, że w najbliższych miesiącach nie ma co liczyć na powrót cen do poziomów z połowy lutego, gdy za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić niespełna 105 USD. Dlatego można się obawiać, że sytuacja na rynku ropa z całą pewnością przyczyni się w przyszłości do większego wzrostu inflacji i obniży wzrost gospodarczy na świecie.

Rynki już raz przestraszyły się realizacji takiego scenariusz. Miało to miejsce w drugiej połowie lutego, gdy ropa zaczęła drożeć w reakcji na sytuację polityczną w Afryce Północnej. Wówczas zastopowało to kilkumiesięczne wzrosty na giełdach i sprowokowało realizację zysków. Teraz prawdopodobnie będzie podobnie. Jednak póki co bal na Titanicu trwa dalej.

EUR/USD najwyżej od 15 miesięcy

Zgodnie z prognozami Europejski Bank Centralny podwyższył w czwartek stopy procentowe o 25 punktów bazowych, ale sygnał jaki bank wysłał w świat po posiedzeniu, nie był wystarczająco czytelny. Jean-Claude Trichet poinformował, że polityka monetarna pozostaje akomodacyjna, a bank będzie bardzo uważnie monitorował inflację. Jednocześnie dodał, że Rada nie zdecydowała, czy wczorajsza podwyżka o 25 pb będzie pierwszą z cyklu. ECB ustawił się więc w pozycji, która zapewnia mu komfort działania. Pomimo to rynek wierzy, że do kolejnej podwyżki stóp dojdzie podczas lipcowego posiedzenia.

Oczekiwanie na kontynuację procesu zaostrzania polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny, jak również utrzymujące się dobre nastroje na rynkach globalnych, wywindowały w piątek rano notowania EUR/USD do 1,4420 dolara. To najwyższy kurs od 15 miesięcy. Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po tym jak para ta zdecydowanie wybiła się powyżej maksimów z listopada 2010 roku (1,4282), wskazuje na zdecydowaną dominację popytu. Aktualnie euro ma otwartą drogę do psychologicznej bariery 1,50 dolara.

Piątkowe kalendarium

Piątkowe kalendarium jest wyjątkowo ubogie. Oprócz opublikowanych rano danych o wynikach handlu zagranicznego Niemiec, zostaną opublikowane jeszcze dane o marcowej inflacji PPI dla Wielkiej Brytanii (prognoza: 5,1% R/R), raport o sytuacji na kanadyjskim rynku pracy w marcu (prognoza: 7,7%) oraz lutowe dane o zapasach amerykańskich hurtowników (prognoza: 1% M/M). Żaden z wymienionych raportów nie będzie miał istotnego wpływu na nastroje na rynkach.