Miarą innowacyjności państwa może być liczba uzyskanych patentów. Dane Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) potwierdzają, że o postępie technologii na świecie decydują naukowcy z nielicznych państw.

W 2010 r. WIPO objęła ochroną patentową 164 tys. wynalazków. Ponad 27 proc. z nich pochodziło z USA. Japończycy uzyskali ponad 32 tys. patentów (19,6 proc.), a trzecie pod tym względem Niemcy 17.6 tys. (10,7 proc.). Te trzy państwa od dawna przewodzą w światowym rankingu. Na dalszych miejscach znajdują się Chiny, Korea Południowa, Francja, Wielka Brytania i Holandia.

>>> Zobacz też: Najszybciej rozwijające się gospodarki świata – ranking państw z największym wzrostem PKB

Choć Stany Zjednoczone pozostają najbardziej innowacyjnym państwem, to ich dominacja stale się zmniejsza. W 2000 r. z USA pochodziło ponad 40 proc. patentów. W tym samym roku z Chin pochodziło zaledwie 0,8 proc. W zeszłym roku Chiny awansowały na czwarte miejsce z udziałem wysokości 7,5 proc.

Polska znalazła się na 31. miejscu rankingu. Choć na pierwszy rzut oka wygląda to nie najgorzej, to od czołówki rankingu dzieli Polskę prawdziwa przepaść. Z Polski pochodzi zaledwie 199 patentów, czyli 0,12 proc. dorobku światowego. W porównywalnej pod względem liczby mieszkańców Hiszpanii uzyskano niemal dziewięć razy więcej patentów.

>>> Czytaj też: Unijne miliardy na innowacje? - Były. Efekty? - Nie ma

O słabej innowacyjności polskiej gospodarki świadczy również niski udział towarów wysokiej technologii w strukturze eksportu. Według Banku światowego w 2008 r. high-tech stanowił zaledwie 5 proc. polskiego eksportu. Pod tym względem wyprzedziły nas nawet Ruanda, Burundi, Niger i Gambia.

Patenty są kluczem do rozwoju gospodarki opartej na nowoczesnych technologiach. Własne technologie pozwalają rozwijać konkurencyjny przemysł i czerpać zyski z umów licencyjnych. Polska na razie skazana jest na los montowni dla zagranicznych koncernów.

>>> Polecamy: Rybiński: (Anty) Innowacyjna Polska