Podsumowanie

Wśród indeksów branżowych najlepiej zachowywały się spółki chemiczne, surowcowe i paliwowe. Liderem wzrostów w branży chemicznej okazały się Police (27,53%), jednak pozostałe spółki także pozwoliły inwestorom na zarobek Synthos ( 12,22%), Puławy (7,39%) i Azoty Tarnów (6,89%). W branży paliwowej przeszkadzał tylko NewWorldr, który odnotował spadek na poziomie -5,54%, pozostałe spółki zdecydowały o dodatnim wyniku indeksu: KGHM (8,38%), DSS (5,58%) oraz Sadovaya 3,52%. Za sprawą rewelacji związanych z wydobywaniem gazu łupkowego zyski można było realizować inwestując w Petrolinv (20,97%), Lotos ( 7,61%), PKNOrlen (5,03%) czy PGNIG (3,46%).

Najgorzej poradziła sobie branża budowlana za sprawą spadków cen akcji spółek: AWBUD (-12,79%), PBG (-12,77%) czy Mirbud (-12,09%). Dużym zaskoczeniem w tym wypadku jest Bipromet, który zyskał 40,32%. Największy negatywny wpływ na indeks WIG-Media miały: City Interactive (-12,57%), Netmedia (-6,84%) oraz K2 Intrnet (-6,03%).

W kwietniu wyobraźnię inwestorów rozpaliły akcje spółki Pepees z branży spożywczej (75,36%), dzięki lepszym wynikom finansowym. Dynamiczny trend wzrostowy spółki trwa już od połowy lutego. Z drugiej strony niepocieszeni są akcjonariusze firmy produkującej opakowania z tworzyw sztucznych stracili -75,77% inwestując w Suwary. Firma pozyskała z prywatnej emisji 419,6 tys. akcji serii C, ponad 6,75 mln zł brutto, które przeznaczy na bieżące inwestycje na rozbudowę zakładu w Pabianicach oraz budowę nowego w Ksawerowie, co nie wywołało entuzjazmu wśród inwestorów.

Wydarzenia

Początek miesiąca został podporządkowany raportowi z amerykańskiego rynku pracy i zachowaniu giełd otoczenia. Dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się lepsze od oczekiwań, odnotowano wzrost liczby etatów o 216000 oraz spadek bezrobocia do 8,8%. Dzięki rosnącym rynkom indeks WIG20 poszybował do góry. Kolejny dzień przyniósł solidną porcję danych makro na rynku polskim i światowym. Opublikowano indeks PMI dla usług w Eurolandzie. Odczyt niemiecki wypadł zgodnie z prognozami - 60.1 pkt., dane z Wlk. Brytanii znacznie powyżej prognoz - 57.1 pkt., a cała strefa euro - 57.2 pkt. (Oczek. 56.9 pkt. Poprz. 56.8 pkt.). W południe zaskoczył Ludowy Bank Chin, który podwyższył referencyjną stopę procentową o 25 punktów bazowych do 3,25%. W reakcji na to surowce ruszyły oczywiście w dół. A po południu na posiedzeniu RPP podniosła stopy procentowe o 0,25pkt bazowych do poziomu 4,00%. Decyzja RPP nie była zaskoczeniem i była wynikiem wzrostu cen energii i żywności, ton komunikatu był neutralny i GPW nie zareagowała. Ważnym wydarzeniem był debiut największego polskiego pośrednika finansowego spółki z grupy kapitałowej, Leszka Czarneckiego Open Finance. Pośrednik rozpoczął swą giełdową przygodę od 6,6% wzrostu, który jednak w kolejnych godzinach handlu został zredukowany do 2,2% na zamknięciu. W środę oficjalnie Portugalia poprosiła o pomoc finansową. Mówi się o kwocie rzędu 80 mld EUR jednak nie pieniądze są ważne, ale istotne jest przekonanie rynków o tym, że to koniec kłopotów krajów PIIGS. ECB podniósł stopy procentowe w Strefie Euro o 25 punktów bazowych, do poziomu 1,25%. Żadna z tych informacji, ani niezłe dane z USA i Niemiec nie wprowadziły zamętu do dość stabilnej sesji na GPW.

Początek nowego tygodnia był wolny od danych makro, ale rozpoczęliśmy go od doniesień o kolejnych znaczących wstrząsach w Japonii, co lekko osłabiło stronę popytową w Europie. W Japonii pojawiły się kolejne wstrząsy wtórne a operator elektrowni Fukushima wyraził obawy, że emisja radioaktywnych substancji może być wyższa niż w Czarnobylu. Dodatkowo w USA rozpoczyna się nowy sezon wyników kwartalnych, który tradycyjnie otwiera Alcoa. Indeksy amerykańskie, podobnie jak GPW utknęły pod szczytem. Impulsem wybijającym w górę WIG20 z była publikacja wyników banku JP Morgan. Spółka pobiła prognozy na poziomie zysku na akcję. Z istotnych danych makroekonomicznych należy odnotować, iż w marcu, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 4,3 proc. Poziom marcowej inflacji jest niewątpliwie negatywnym zaskoczeniem dla rynku i argumentem dla RPP do kontynuacji zacieśniania polityki pieniężnej. Ostanie niepokoje na globalnych rynkach kapitałowych wywołane kryzysem atomowym w Japonii wydają się omijać polski parkiet. Koniec tygodnia pozwolił utrzymać wzrosty i drugi tydzień zakończył się wzrostami, motorem wzrostów były lepsze od prognoz dane makro.

Początek kolejnego tygodnia przyniósł pulę negatywnych informacji. Obniżenie ratingu irlandzkich banków oraz artykuł prasowy o prośbie Grecji o restrukturyzację jej długu i w końcu obniżenie przez Standard&Poor's perspektywy ratingu USA do negatywnego doprowadziło do silnych spadków w Europie. Motorem zwyżek były dobre nastroje w Stanach Zjednoczonych, wzrosty były reakcją na wyniki kwartalne spółek (United Technologies, AT&T, Wells Fargo & Co., Intel).

Okres po świętach a zarazem przed długim weekendem majowym nie służył aktywności. Również ślub książęcej pary miał swoje znaczenie. Koniec kwietnia upłynął pod znakiem oczekiwania na posiedzenie FOMC i komunikat Bena Bernanke na temat przyszłej polityki monetarnej. Przy okazji Fed obniżył prognozy wzrostu gospodarczego z 3,4-3,9% do 3,1-3,3% (konsensus 2,9%), podwyższył inflację bazową z 1,0-1,3% do 1,3-1,6% i obniżył prognozy dla rynku pracy. Generalny wydźwięk przekazu ze strony amerykańskich władz monetarnych był dla rynków pozytywny.