Na początku lutego prezydent Warszawy zaprosił inwestorów do negocjacji w sprawie kupna akcji SPEC, stanowiących do 85 proc. kapitału zakładowego. Pod koniec marca na zaproszenie odpowiedziało kilkanaście podmiotów, w tym krajowe i zagraniczne oraz branżowe i finansowe. Z kolei pod koniec kwietnia prezydent Warszawy wybrał inwestorów do kolejnego etapu prywatyzacji SPEC. Nie ujawnił wówczas, ile firm zostało dopuszczonych do badania spółki.

"Szukamy inwestora, który będzie wieloletnim partnerem SPEC i miasta na rynku ciepłowniczym. Każda złożona oferta przewiduje wieloletni okres zaangażowania takiego inwestora, bez możliwości sprzedaży akcji w określonym terminie" - powiedział w poniedziałek Kochaniak.

>>> Czytaj też: Ruszyła prywatyzacja SPEC- firmy zarządzającej największą siecią ciepłowniczą w Europie

Wiceprezydent Warszawy powiedział, że trwa ostatni etap przed podjęciem przez miasto decyzji o powierzeniu jednemu inwestorowi wyłączności negocjacyjnej w sprawie kupna SPEC. "Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, to ta transakcja zostanie zamknięta podpisaniem umowy przed jesienią" - powiedział. Kochaniak podkreślił, że "praktyka i doświadczenie wskazują, że po prywatyzacji następuje mniejszy wzrost taryf dla ciepła niż w przypadku przedsiębiorstw niesprywatyzowanych".

Reklama

Wiceprezydent zaznaczył, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki stosuje "te same procedury i takie same zasady" w zatwierdzaniu taryf, zarówno w stosunku do sprywatyzowanych przedsiębiorstw energetycznych, jak i państwowych.

Poinformował, że w marcu tego roku miasto wystąpiło do 39 firm ciepłowniczych o informacje, jak zmieniają się ceny ciepła. Wyjaśnił, że z otrzymanych odpowiedzi wynika, że w latach 2006-2010 w firmach sprywatyzowanych średni wzrost ciepła wyniósł 15,9 proc., a w niesprywatyzowanych 21,3 proc.

"Całkowicie nieuprawnione jest stwierdzenie, że po prywatyzacji ceny wzrastają radykalnie(...) to celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd" - powiedział, odpowiadając na zarzuty SLD i PiS oraz związków zawodowych spółki. Dodał, że takie wypowiedzi ze strony opozycji "to akcja polityczna pod kątem jesiennych wyborów".

Kochaniak odniósł się również do kwestii tajności procesu prywatyzacji. Podkreślił, że sam przebieg procesu jest w pełni jawny, natomiast informacje pozyskiwane przez miasto w związku z prywatyzacją spółki są chronione i poufne. Ponieważ mają one znaczenie dla pozytywnego prowadzenia tego procesu. Zaznaczył, że jest to pierwsza tego typu prywatyzacja prowadzona przez miasto, dlatego informacje o niej są ograniczone.

Wiceprezydent poinformował, że średnie wynagrodzenie w spółce ze wszystkimi dodatkami wynosi 5800 zł brutto. W planie gospodarczym spółki na ten rok przewidziano 1,9 mln zł na wzrost funduszu wynagrodzeń. Kochaniak zaznaczył, że związkowcy domagają się kwoty na ten rok większej o 6,7 mln zł i o ponad 10 mln zł w 2012 r.

W październiku ubiegłego roku podczas sesji rady miasta dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego urzędu miasta Renata Tomusiak poinformowała radnych, że wartość księgowa SPEC to ok. 1,5 mld zł. W tegorocznym budżecie miasto zaplanowało zaś uzyskanie z tytułu prywatyzacji SPEC 750 mln zł.

SPEC to wiodący dostawca ciepła w Polsce, zarządzający największym systemem ciepłowniczym w Unii Europejskiej i jednym z największych na świecie, o długości 1700 km. Spółka zaspokaja ok. 80 proc. potrzeb cieplnych miasta, ogrzewa ponad 19 tys. obiektów. Specjalizuje się też w budowie i modernizacji sieci, przyłączy oraz węzłów cieplnych. W 2009 roku SPEC osiągnął blisko 1,3 mld zł przychodów netto ze sprzedaży; zysk spółki wyniósł 36 mln zł.