| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-08-14 20:01
Załamanie z roku 2008 zmusiło niemieckich producentów samochodów do głębokiej restrukturyzacji. Dziś rywale z innych państw mogą im tyko zazdrościć zysków.
Rewolucyjna wizja przyszłości” i „Wielkie trzęsienie na motoryzacyjnym rynku” – tak zareagowała branża na premierę nowych samochodów BMW. Modele i3 oraz i8 są zbudowane z aluminium i plastiku, ich napęd stanowią ogniwa elektryczne, dzięki którym będą w stanie przejechać 140 km. Na dodatek są tak zintegrowane z internetem, że wręcz mogą zastąpić smartfony. Po ich demonstracji eksperci rozpływali się w zachwytach. A jakby tego było mało, to kilka dni później bawarska fabryka i pozostałe niemieckie koncerny motoryzacyjne przedstawiły wyniki finansowe. Mimo trwającego od trzech lat globalnego spowolnienia gospodarczego są wyśmienite.
>>> Czytaj również: Mamy najdroższe paliwo na świecie
Porsche poinformowało, że w pierwszej połowie roku zysk ze sprzedaży wyniósł ok. 20 proc. – to marża rzadko spotykana w branży. Należąca do Daimlera marka Mercedes-Benz oraz należące do Volkswagena Audi zgodnie podały, że w lipcu pobiły rekordy sprzedaży. Z kolei BMW, największy na świecie producent samochodów luksusowych, poinformował, iż w pierwszej połowie roku sprzedał aż 833 tys. aut. Przy marży 14,4 proc. zysk w drugim kwartale wyniósł 1,8 mld euro.
>>> Czytaj również: Polska policja pojeździ Mercedesami
Niemcy zmieniają oblicze światowej motoryzacji, wyprzedzając konkurentów w każdym segmencie. Małe modele, takie jak BMW serii 1, Mini i Audi A1, odbierają klientów takim markom, jak Peugeot i Citroen oraz Fiat. Świetne interesy robią w Chinach, największym samochodowym rynku świata, gdzie bogacze upodobali sobie dyrektorskie limuzyny (najczęściej jeszcze w wersjach wydłużonych), takie jak Mercedes klasy S oraz Audi A8. A im więcej niemieckie przedsiębiorstwa zarabiają, tym większe środki przeznaczają na prace badawczo-rozwojowe nad nowymi modelami, powiększając tym samym przewagę nad rywalami.
Sukces niemieckiej motoryzacji to dobra lekcja dla innych firm tego segmentu. Jeszcze pięć lat temu ich perspektywy rysowały się w ciemnych barwach. Eurodeputowani pracowali wówczas nad jeszcze ostrzejszymi regulacjami dotyczącymi emisji spalin. Producenci, którzy nie spełniliby nowych standardów, mieli być karani finansowo. A właśnie takie paliwożerne auta, zwłaszcza przerośnięte terenówki, miały w ofercie niemieckie firmy. Stanęły więc wobec groźby gwałtownego spadku sprzedaży.
Najszybciej z tym wyzwaniem poradziło sobie BWM, które zainwestowało w przyjazne środowisku technologie: od rozwiązań hybrydowych przez lekkie materiały po systemy przechwytujące energię uwalnianą w trakcie hamowania. Firma poszła tak daleko w proekologicznych wysiłkach, że uznała ochronę środowiska za jedną z podstawowych wartości korporacyjnych. W rankingu sporządzanym przez brukselską organizację lobbystyczną Transport & Environment Bawarczycy dokonali największego postępu ze wszystkich 15 dużych europejskich producentów samochodów, jeśli chodzi o ograniczenie emisji dwutlenku węgla. – Ich sedan 320i z 2005 roku emitował 213 gramów CO2 na kilometr, obecnie tylko 146 gramów – mówi Pierre Gaudillat z T&E.
Branża otrzymała jeszcze silniejszy cios w 2008 roku, kiedy kryzys finansowy uderzył w sprzedaż segmentu premium. Załamanie rynków kredytowych zrujnowało niemiecką sprzedaż – szczególnie w USA, gdzie wiele luksusowych samochodów jest leasingowanych. W tej sytuacji Porsche do maksimum odchudził metody produkcyjne i dziś mają one więcej wspólnego z przysłowiową niemiecką gospodynią domową, oglądającą przed wydaniem grosz z każdej strony niż z hedonistycznym stylem życia klientów fabryki. – Firma jest niezwykle zdyscyplinowana, jeśli chodzi o koszty rozwoju i zakupów – mówi Christoph Stuermer, analityk z IHS Global Insight. Także szefowie BMW szybko podjęli trudne decyzje: by uniknąć obciążenia dilerów samochodami, których nie mogliby sprzedać, w czwartym kwartale zmniejszyli produkcję o 70 tys. sztuk, do tego cięli koszty i redukowali zatrudnienie, koncentrując się na przyszłych produktach i nowych rynkach.
Skutecznie wspomógł ich także niemiecki rząd, przyjmując warty 2,5 mld euro – największy w Europie – program złomowania starych aut i zapewniając pomoc zwalnianym pracownikom. Kontrastowało to z podejściem Francji, gdzie warty 6 mld euro program pomocowy dla PSA Peugeot Citroen i Renault miał za zadanie zachowanie miejsc pracy. – Niemieccy producenci zostali ciężej dotknięci przez kryzys, ale dokonali głębszej restrukturyzacji – mówi Arndt Ellinghorst, szef działu analiz rynku motoryzacyjnego w Credit Suisse.
Nawet kiedy BMW ciął koszty, zidentyfikował pięć rynków, które według jego prognoz miały wyjść z kryzysu szybciej niż inne: Brazylię, Rosję, Indie, Koreę Południową oraz Turcję. Firma mocno zainwestowała w tych krajach w sieć dilerską oraz marketing. Dziś wyprzedziła rywali pod względem sprzedaży we wszystkich z nich z wyjątkiem Rosji (tu dominuje Mercedes).
Podczas gdy niektórzy konkurenci ograniczali inwestycje w czasie kryzysu, BMW zdecydował się wypuścić nowe modele, takie jak niewielki SUV Mini Coutryman. W tym samym kryzysowym roku 2008 firma stworzyła think tank, który miał się zmierzyć z nowymi wyzwaniami: rosnącymi cenami ropy oraz planami drastycznego ograniczenia emisji spalin w centrach największych miastach świata.
Grupa, znana jako projekt „i”, opracowała plany dla prototypowego auta Megacity, stworzonego z ultralekkiego włókna węglowego, materiału używanego przede wszystkim w lotnictwie i F1, ale nigdy wcześniej niestosowanego na masową skalę. Powstałe na bazie tego prototypu i3 oraz i8 będą zbudowane z plastiku wzmocnionego włóknami węglowymi, a cała karoseria będzie osadzona na aluminiowej ramie.
Wraz z debiutem nowej marki BWM zamierza także przyciągnąć do siebie ludzi, którzy dziś nie chcą mieć samochodu. W tym celu koncern ogłosił powstanie funduszu dysponującego 100 mln dol., BMW i Ventures, który ma wyławiać obiecujące firmy pracujące nad takimi internetowymi usługami jak wymiana aut albo doradzanie kierowcom alternatywnych dróg, by uniknąć korków.
Z powodu ogromnego popytu fabryki BMW pracują więcej niż pełną parą, a czas oczekiwania na niektóre modele liczony w miesiącach nie jest już niczym niezwykłym. Jednak biorąc pod uwagę koszty ich wprowadzania oraz to, że mechanizm światowej gospodarki znowu zgrzyta, Bawarczycy – podobnie jak inni niemieccy producenci samochodów luksusowych – ostrzegli, że tłuste zyski nie zostaną utrzymane w kolejnych miesiącach. Firma oczekuje jednak, że w 2011 roku osiągnie marżę operacyjną przekraczającą 10 proc. – W najbliższych pięciu latach czeka nas więcej wyzwań niż w ostatnich 25. By się utrzymać na rynku, konieczna będzie ogromna elastyczność. My do niej dążymy – mówi Ian Robertson, szef BMW ds. marketingu i sprzedaży.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-26 09:10
FoodCare, właściciel marek Black, Gellwe czy Fitella, rozważa wniesienie do sądu sprawy przeciwko Grupie Maspex, będącej liderem na rynku napojów niegazowanych. Chodzi o podobieństwo do Frugo wprowadzonego niedawno do sprzedaży przez tę drugą firmę napoju Life.»

prywatyzacjatransportlotnictwo
2012-05-26 08:30
Najpierw inwestor pojawi się w Krakowie, potem w Gdańsku i Katowicach.»

2012-05-26 07:20
Częściej się rozwodzimy, niż zmieniamy bank. Takie wnioski można wyciągnąć z badania przeprowadzonego w kilku krajach, w tym w Polsce, przez firmę Deloitte. »

2012-05-26 07:14
Tegoroczne łączne wydatki kopalń na inwestycje górnicze przekroczą 3,5 mld zł. Na rekordową kwotę składają się głównie wydatki Jastrzębskiej Spółki Węglowej – ok. 1,1 mld zł, i Kompanii Węglowej – ok. 1 mld zł. Katowicki Holding Węglowy chce wydać 680 mln zł, a podlubelska kopalnia Bogdanka – ok. 700 mln zł.»

2012-05-26 06:35
PKP otworzy obiekty w Poznaniu, Warszawie, Gdyni i we Wrocławiu oraz linię łączącą Stadion Narodowy z Okęciem.»

polityka i gospodarkamakroekonomia
2012-05-26 06:11
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju – powołany do wspierania transformacji w postkomunistycznych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej – staje się instytucją coraz bardziej globalną. Jej nowym priorytetem jest północna Afryka i Bliski Wschód. »

2012-05-26 05:51
Stosują je teatry i kina. Ale także kierowcy w obawie przed kontrolą policji.»

2012-05-26 05:50
Najgorzej jest w branży spożywczej i budowlanej. Jedna firma ciągnie w dół następne.»

2012-05-26 05:42
Wystarczy 600 złotych, aby chronić dobra osobiste. Liczba takich pozwów może wzrosnąć»

2012-05-26 05:30
Niepokojące doniesienia na temat Grecji uderzają w tamtejszy rynek turystyczny.»
Last minute? Na pewno nie w te wakacje
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
60 lat NATO – potężny Sojusz na niebezpiecznym rozdrożu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Last minute? Na pewno nie w te wakacje



