W przemówieniu wygłoszonym w Las Vegas Romney, były gubernator Massachusetts, zapowiedział, że jako prezydent zmniejszy podatki od korporacji z obecnych 35 procent do 25 procent, utrzyma na stałe obniżone stawki podatkowe od osób indywidualnych wprowadzone przez poprzedniego prezydenta, George'a Busha, oraz zniesie podatki od dywidend i zysków kapitałowych dla osób o dochodach poniżej 200 000 dolarów rocznie.

Obiecał też odwołanie reformy systemu ochrony zdrowia uchwalonej z inicjatywy prezydenta Baracka Obamy - która zapewnia ubezpieczenia zdrowotne wszystkim obywatelom - i wprowadzenie sankcji wobec Chin za sztuczne zaniżanie kursu swojej waluty, co jest przyczyną ogromnego deficytu w wymianie handlowej USA z Chinami.

Romney nie zaproponował redukcji nakładów na najbardziej kosztowne, ale popularne programy społeczne, jak federalny fundusz emerytalny Social Security i fundusz ubezpieczeń zdrowotnych dla emerytów Medicare. Zdystansował się w ten sposób od polityków prawicowej Tea Party, których zdaniem jest to niezbędne w celu zmniejszenia deficytu budżetowego. Obiecał tylko cięcia o 5 procent pozostałych wydatków rządowych z wyjątkiem wydatków na obronę.

W jego planie znalazło się poza tym wyeliminowanie regulacji rządowych, "które kładą się niepotrzebnym ciężarem na gospodarce", zwiększenie wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego z krajowych złóż objętych obecnie restrykcjami ze względu na ochronę środowiska oraz przyspieszenie zawarcia układów o wolnym handlu z Kolumbią, Panamą i Koreą Południową.

Romney uchodzi za autorytet w sprawach gospodarki, gdyż zanim został politykiem odnosił znaczne sukcesy w biznesie. Obietnice zmniejszenia bezrobocia są jego głównym atutem w kampanii wyborczej.

W gronie kandydatów GOP do nominacji prezydenckiej Romney stracił jednak ostatnio pozycję lidera. Według sondaży, największym poparciem republikańskich wyborców cieszy się teraz gubernator Teksasu Rick Perry. Jest on faworytem Tea Party.

Obaj politycy spotkają się w czwartek wieczorem (czasu USA) w Kalifornii w debacie telewizyjnej republikańskich pretendentów do Białego Domu.

W czwartek wieczorem plan pobudzenia gospodarki przedstawi w Kongresie prezydent Obama.