Buzek wystąpił na rozpoczętym w czwartek dwudniowym posiedzeniu prezydium europarlamentarnej frakcji Europejskiej Partii Ludowej we Wrocławiu. Wśród uczestników są też m.in. marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna oraz unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski.

>>> Czytaj też: Polska w awangardzie gazowej rewolucji

Schetyna zapowiedział, że głównymi tematami wrocławskiego spotkania - oprócz kwestii kryzysu strefy euro - będzie właśnie polityka energetyczna UE, a także europejska polityka sąsiedzka. "Polska, Wrocław to dobre miejsca, aby o tym rozmawiać" - uważa marszałek. Jak zauważył, Polska dobrze sobie radzi z kryzysem, rozwija się i utrzymuje dobre tempo wzrostu.

>>> Polecamy: Moskwa mówi stanowcze "niet" gazowemu audytowi

Marszałek wskazał na konieczność dobrych relacji z sąsiadami na Wschodzie. Mówił o polityce wschodniej i wobec Afryki Północnej po arabskich rewolucjach. "Stawiamy te problemy obok siebie. To sprawy różne, ale szukamy wspólnego mianownika, aby je traktować z taką samą atencją" - powiedział Schetyna. Przypominając rolę Solidarności jako symbolu początku zmian w Europie Wschodniej, zaznaczył, że dzisiaj też potrzeba solidarności w Europie w stawianiu czoła aktualnym wyzwaniom.

W tym kontekście Janusz Lewandowski powiedział, że sposób radzenia sobie z kryzysem finansowym będzie testem dla elit europejskich w najbliższych latach. Lewandowski ocenił jednocześnie, że rozmowa na temat polityki sąsiedzkiej i bezpieczeństwa energetycznego, bez określenia funduszy na te cele w unijnym budżecie, "jest opowiadaniem politycznych sloganów i deklaracji".

Lewandowski bronił we Wrocławiu propozycji nowego wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020, jaką Komisja Europejska przedstawiła w czerwcu. Przypomniał, że na spotkaniu ministrów ds. europejskich w Sopocie w lipcu 23 z 27 krajów UE uznało dokument za solidną bazę do negocjacji, która może być korygowana, ale nie powinna być wywrócona do góry nogami.

"Tą filozofią budującą budżet jest szukanie rozmaitych oszczędności, aby sfinansować nowe potrzeby europejskie przy pomocy tych samych mniej więcej pieniędzy" - mówił Lewandowski.

Z kolei przewodniczący PE odniósł się do sprawy Gazociągu Północnego, który we wtorek zaczął być napełniany gazem. "Przyznajmy: Gazociąg Północny, który właśnie ruszył wczoraj, prawdopodobnie Europie bardzo potrzebny, ma swój grzech pierworodny" - podkreślił.

"Ten grzech pierworodny polegał na wielkim napięciu, które towarzyszyło negocjacjom. I to cały czas skutkuje wielkimi napięciami wewnątrz UE. Tego trzeba uniknąć. Wystarczy, żebyśmy się porozumiewali w momencie podejmowania takich negocjacji, żebyśmy prowadzili je wspólnie, wtedy będziemy znacznie silniejsi" - podkreślił szef PE.

We wtorek rozpoczęła się operacja napełniania gazem Gazociągu Północnego (Nord Stream), który przez Morze Bałtyckie bezpośrednio łączy Rosję z Niemcami. Kurek odkręcił premier Rosji Władimir Putin, a w uroczystości uczestniczył m.in. były socjaldemokratyczny kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który przewodniczy radzie dyrektorów (radzie nadzorczej) spółki Nord Stream.

W środę Komisja Europejska zaproponowała wspólną strategię postępowania państw UE w sprawie energii m.in. w kontaktach z dostawcami ropy naftowej i gazu - do której odnosił się Buzek. Zgodnie z propozycją, kraje UE będą musiały informować o swoich umowach energetycznych (podpisanych i negocjowanych), a także konsultować z UE niektóre negocjowane umowy na dostawy energii. KE liczy, że dzięki współpracy z polską prezydencją uda się do tego przekonać wszystkie kraje UE i uruchomić platformę wymiany informacji do końca roku.