Tylko w 2010 r. liczba papierosów sprzedanych w szarej strefie przekroczyła 8 miliardów sztuk, co oznacza, że Skarb Państwa na akcyzie i VAT nie zarobił ponad 3 mld zł. Nie najlepiej wyglądają też dane dotyczące rynku paliw – corocznie na polski rynek trafia nielegalnie paliwo o wartości 2 – 3 mld zł (straty budżetu państwa wynoszą 1,4 mld zł). Z kolei na szarej strefie wyrobów spirytusowych państwo traci ok. 1,5 mld zł rocznie.

>>> polecamy: Szara strefa wytwarza ponad 13 proc. polskiego PKB

– Przemyt nie tylko powoduje straty państwa z powodu utraconych wpływów podatkowych, ale także wzmacnia przestępcze podziemie – mówi ekonomista prof. Witold Orłowski.

>>> Czytaj też: Szara strefa w Europie jest gigantyczna

Jego zdaniem najlepszym sposobem walki z kontrabandą jest redukcja podatków. Przypomina, że obniżenie akcyzy na alkohol kilka lat temu zahamowało przemyt i spowodowało znaczący wzrost wpływów do budżetu. Gorzej jest jednak w przypadku tytoniu, którego akcyza ustalana jest przez Unię Europejską.

– Przemyt należy efektywniej ścigać, np. zwiększając kontrolę tzw. mrówek na granicach – mówi Orłowski.

Tego samego zdania jest dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, specjalista w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego.

– Państwo polskie przegrywa na swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą celną Unii Europejskiej – mówi.

Szara strefa dotyka wszystkich państw Unii. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że wśród podrobionych towarów zabezpieczonych w 2010 r. na terenie Unii Europejskiej aż 42 proc. stanowiły papierosy i inne wyroby tytoniowe. Unijny budżet i państwa członkowskie straciły na tym procederze ok. 10 mld euro.