W pierwszym półroczu za granicę sprzedało swoje wyroby 7797 polskich firm zatrudniających 50 i więcej osób – wynika z danych GUS. Było ich o 210 mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i najmniej od czterech lat.

– Część firm zrezygnowała z eksportu, ponieważ wzrósł popyt na rynku krajowym – wyjaśnia to zjawisko Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Zastrzega, że były to głównie przedsiębiorstwa, które tylko część produkcji sprzedawały za granicą.

Potwierdzają to badania koniunktury prowadzone przez NBP. Według nich z rynków międzynarodowych wycofują się przede wszystkim te przedsiębiorstwa, dla których są one tylko uzupełnieniem rynku wewnętrznego. – Firmy te doszły do wniosku, że nie opłaca im się podtrzymywanie kontraktów lub zdobywanie nowych odbiorców za granicą, bo nie miały większych trudności ze sprzedażą sowich towarów w Polsce – dodaje Starczewska-Krzysztoszek. Ale to nie wszystko.

>>> Czytaj też: Grecja zagrożeniem dla polskiego eksportu, trzeba wyjść poza Europę

– Z rynków zagranicznych mogły się wycofać te firmy, które nie miały długoterminowych umów handlowych ze swoimi kontrahentami – ocenia Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Według niego one pierwsze odczuły pogorszenie się koniunktury na Zachodzie, zwłaszcza w Niemczech, gdzie trafia ponad jedna czwarta całego polskiego eksportu.

Ponadto część firm mogła zrezygnować z eksportu, bo obawiała się ewentualnego wzmocnienia złotego wobec euro, które mogłoby pochłonąć ich zyski. – Mogło to dotyczyć głównie małych i średnich firm, które miały tylko przyczółki na rynkach zagranicznych. One bardzo rzadko asekurują się przed ryzykiem kursowym ze względu na koszty z tym związane – wyjaśnia Jankowiak. A według badań NBP eksport jest opłacalny przy kursie 3,7 zł i więcej za euro.

>>> Czytaj też: Czarne konie polskiego eksportu

Obawy przedsiębiorców były więc przesadne, bo w pierwszym półroczu za euro trzeba było zapłacić 3,95 zł, co zapewniało zyski tym, którzy sprzedawali swoje towary za granicą.

Jakie są perspektywy? Eksperci nie mają wątpliwości, że przy pogarszającej się koniunkturze na rynkach zagranicznych może jeszcze zmniejszyć się liczba polskich eksporterów.