Ponad połowa Amerykanów (51 procent) uważa, że kraje azjatyckie, takie jak Chiny, Korea Południowa i Japonia, są ważniejsze dla interesów narodowych USA niż kraje Unii Europejskiej. Te ostatnie za ważniejsze z tego punktu widzenia uznało tylko 38 procent ankietowanych.

>>> Czytaj też: Europejczycy popierają Unię, ale krytykują euro

Oznacza to zasadniczą zmianę w porównaniu z 2004 r., kiedy to 54 procent Amerykanów uważało, że Europa jest najważniejsza dla interesów narodowych USA, a tylko 29 procent rolę taką przyznawało krajom Azji.

Trend ten może być częściowo odbiciem zmian pokoleniowych. W grupie wiekowej od 18 do 24 lat aż 76 procent respondentów jest zdania, że kraje azjatyckie są ważniejsze niż Europa dla interesów Ameryki, podczas gdy starsi Amerykanie skłonni są przyznawać więcej znaczenia Europie.

>>> Czytaj też: "Wyjście Grecji ze strefy euro to nie koniec świata"

Młodzi Amerykanie częściej postrzegają też Chiny jako korzystnego partnera USA (59 procent w grupie 18-24 lata) niż Amerykanie starszych generacji.

W Europie, z kolei, raczej Amerykę niż Azję uważa się za najważniejszą dla interesów starego kontynentu - sądzi tak 52 procent jego mieszkańców. Za krajami azjatyckimi opowiada się 37 procent respondentów.

Sondaż GMF, zorganizowany wspólnie z Compagnia di San Paolo i współsponsorowany przez inne instytucje, bada opinię publiczną w USA, Turcji i 12 krajach-członkach Unii Europejskiej, w tym Polsce. Przeprowadzono go na próbach reprezentatywnych społeczeństw w tych krajach w dniach 25 maja-17 czerwca br.

Mimo sceptycyzmu w USA co do roli Europy dla interesów Ameryki, po obu stronach Alantyku dominuje przekonanie o wspólnocie wartości i potrzebie sojuszu USA i Europy.

71 procent Amerykanów i 68 procent mieszkańców Unii Europejskiej powiedziało, że USA i kraje UE wyznają wystarczająco wspólne wartości, by móc współpracować w rozwiązywaniu problemów międzynarodowych.

W Europie wysoko ocenia się też przywódczą rolę Ameryki - 75 procent mieszkańców przebadanych krajów Unii aprobuje politykę zagraniczną prezydenta Baracka Obamy. Z drugiej strony, różnie ocenia się w Europie poszczególne elementy tej polityki. Najwyższą ocenę zyskały dokonania prezydenta USA w walce z terroryzmem.

>>> Czytaj też: Talaga: Kryzys zaczął się 11.09

Sondaż wskazuje też na wzrost pesymizmu co do dalszego przebiegu wojny w Afganistanie. 59 procent Amerykanów i 66 procent Europejczyków nie wierzy w możliwość ustabilizowania sytuacji w tym kraju.

W wypadku opinii w USA, po raz pierwszy większość ocenia w ten sposób perspektywy w Afganistanie.