Tegoroczne forum poszło na rekord. Sześć sesji plenarnych i ponad 130 paneli dyskusyjnych zgromadziło około 3 tys. gości. Wśród nich najważniejsi ludzie w regionie, urzędnicy, politycy i przede wszystkim ludzie biznesu. W tym gronie nie można było nie zauważyć ważnej i ostatnio żywo dyskutowanej kwestii: jakie perspektywy ma wydobycie gazu ze złóż łupkowych w Polsce, którego zasoby mogą według szacunków zapewnić nam niezależność na kilkaset lat, a także przysłużyć się całej Unii Europejskiej poprzez dywersyfikację źródeł gazu i likwidację tzw. wysp energetycznych, czyli regionów i krajów zaopatrywanych z jednego źródła.

– Poszukiwania i wydobycie oraz elektroenergetyka to dwa obszary, które dobrze łączą się ze sobą, gdyż najlepszym sposobem zaopatrywania źródeł wytwarzania energii elektrycznej jest gaz pochodzący z polskich złóż. Dlatego PGNiG intensywnie poszukuje gazu zarówno ze złóż konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych – powiedział na forum prezes PGNiG Michał Szubski, otwierając panel dyskusyjny „Polski i europejski rynek gazu – wpływ gazu z łupków”, zorganizowany przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo 8 września 2011 r.

PGNiG koncentruje się na poszerzeniu działalności poszukiwawczo-wydobywczej i zbudowaniu koncernu multienergetycznego. Głównymi filarami zaktualizowanej kilka miesięcy temu strategii grupy są intensyfikacja działalności poszukiwawczej, której efektem będzie zwiększenie wydobycia gazu ziemnego ze złóż krajowych (w tym gazu z łupków) oraz budowa segmentu elektroenergetycznego.

– Przed nami wielkie szanse i wielkie wyzwania. Myślę, że jesteśmy w stanie im podołać. Gaz łupkowy to szansa nie tylko dla PGNiG, ale i dla kraju – mówi Michał Szubski.

W panelu wzięli również udział: Mikołaj Budzanowski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, Janusz Steinhoff – przewodniczący Rady Programowej przy Krajowej Izbie Gospodarczej, Marek Karabuła – wiceprezes PGNiG ds. górnictwa naftowego, Peter Arp – wiceprezydent Działu Sprzedaży na Europę Środkową i Wschodnią EON Ruhrgas AG, David Loughman – wiceprezes Shell ds. poszukiwań i wydobycia w Norwegii oraz James Walcutt – wiceprezes amerykańskiej firmy Encana International.

>>> Czytaj też: Rusza batalia o podział zysków z gazu łupkowego

Minister Mikołaj Budzanowski podkreśla, że gaz z łupków może być korzystnym rozwiązaniem nie tylko dla Polski, lecz także dla całej unijnej gospodarki. Szczególną uwagę zwrócił na przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony środowiska podczas prac poszukiwawczych.

– Każdy kraj członkowski Unii Europejskiej ma swoje niezależne prawo do wyboru takich, a nie innych źródeł surowców do produkcji energii. To nasz przywilej traktatowy – dodał minister.

Na pytania o bezpieczeństwo i zgodność polskich norm ochrony środowiska z normami europejskimi minister Budzanowski odpowiada:

– Nie widzimy potrzeby tworzenia nowych specjalnych regulacji dotyczących jednego obszaru, jakim jest gaz z łupków. Polska monitoruje wszystkie działania związane z gazem niekonwencjonalnym, prowadzone w instytucjach unijnych, i będzie podnosić na forum europejskim konieczność zintensyfikowania prac związanych z poszukiwaniem gazu z łupków.

– Nie przemawiają do mnie argumenty przeciwników gazu łupkowego. Dyskusja na temat wydobycia gazu z łupków pozbawiona jest elementów merytorycznych. Gaz łupkowy jest naszą szansą. Te działania dotyczące bezpieczeństwa energetycznego Polski, które podjęto w ostatnich latach, są racjonalne. To nie tylko kwestia ciągłości dostaw. To również sprawa pozycji negocjacyjnej Polski o cenę surowca w rozmowach z jednym z głównych dostawców. Prace, które wykonano w związku z poszukiwaniem gazu łupkowego, są sygnałem dla możliwości wydobycia tego surowca. To wielka szansa dla Polski pod kątem bezpieczeństwa energetycznego, zwłaszcza w kontekście wykorzystania gazu z łupków w elektroenergetyce. Wierzę, że będziemy budować elektrownie gazowe. Takie projekty już się rozpoczęły; przykładem jest Stalowa Wola. Gaz łupkowy jest nie tylko szansą dla Polski. Myślę, że zmieni całą Europę, tak jak to miało miejsce w USA, gdzie sukces gazu łupkowego zmniejszył ceny nie tylko w tym kraju, ale i na świecie, gdyż umożliwił znaczący spadek cen gazu skroplonego – powiedział Janusz Steinhoff.

Takie widzenie sprawy podziela Peter Arp.

– Rozwój poszukiwań gazu z łupków jest nie tylko w interesie Polski, ale i całej Europy – mówił, zwracając uwagę, że rynek europejski ma olbrzymie możliwości zagospodarowania tego surowca. Najważniejszy jest według niego rachunek ekonomiczny.

– Jeśli wycena będzie dobra, znajdą się odbiorcy – powiedział.

Według Jamesa Walcutta na rozwój poszukiwań, a potem eksploatacji gazu z łupków, wpływa jakość regulacji, dostępność usług serwisowych oraz infrastruktury transportowej. To one decydują, jak wiele czasu upłynie od momentu znalezienia gazu niekonwencjonalnego do rozpoczęcia wydobycia.

Wiceprezes PGNiG Marek Karabuła przypomniał, że to jego firma jako pierwsza przeprowadziła szczelinowanie na odwiercie Markowola-1 na koncesji Pionki-Kazimierz. Pierwszy zabieg został przeprowadzony zgodnie ze wszystkimi standardami środowiskowymi. Firma ma za sobą już drugi zabieg szczelinowania (na odwiercie Lubocino-1 w okolicach Wejherowa).

– Przeprowadzone dotychczas badania utwierdzają nas w przekonaniu, że posiadamy poważne zasoby gazu. Na koncesji Wejherowo będziemy odwiercali kolejne odwierty jednokierunkowe. Rozpoczniemy również wiercenie na kolejnej koncesji Tomaszów Lubelski, odwiert Lubycza Królewska. Będą to otwory badawczo-rozpoznawcze, by zoptymalizować dalsze prace zarówno jeśli chodzi o odwierty poziome, jak i zabiegi szczelinowania. To nie jest tanie i dlatego musimy zwracać uwagę na koszty – powiedział prezes Karabuła.

Dotychczas do zabiegów szczelinowania PGNiG korzystało z usług firm zagranicznych, ale jak zapowiedział Marek Karabuła, spółka jest przygotowana, by w przyszłości tę wiedzę przenieść na nasz grunt, a spółki z GK PGNiG, które obecnie prowadzą prace wiertnicze i serwisowe, będą mogły przeprowadzać również takie zabiegi.

Prezes zapowiedział pozyskiwanie dalszych koncesji. Zapewnił, że PGNiG jest w stanie sprostać wszystkim wyzwaniom, jakie stoją przed poszukującymi gazu z łupków. Dotyczy to zarówno konieczności przeprowadzenia setek odwiertów, jak i możliwości finansowych.

PGNiG eksploatuje obecnie 1725 otworów zgromadzonych w 78 kopalniach.

14,7 mld zł zamierza wydać PGNiG do 2015 roku na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego