– Nasz region przeżył ostatnio wielkie zmiany i nowa telewizja będzie za nimi podążać. Chcę, by nowa platforma promowała wolność słowa – powiedział bin Talal.

Te słowa brzmią dziwnie w ustach przedstawiciela rodziny panującej, bo międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka i wolności słowa uznają Arabię Saudyjską za państwo opresyjne.

>>> Polecamy: Al-Dżazira znów dostępna w Egipcie

Na razie wiadomo, że nowa stacja będzie kładła silny nacisk na ekonomię: w tym celu podpisano już porozumienia z Bloombergiem. Będzie się ona także musiała zmierzyć z silnymi rywalami, którzy mocno okrzepli na rynku: Al-Dża- zirą i Al-Arabiją.