Jak dotąd piątek, biorąc pod uwagę dystans pomiędzy dziennym maksimum a minimum osiąganym przez kurs, jest najspokojniejszym dniem na rynku eurodolara od dwóch tygodni. Bazowym scenariuszem na następny tydzień są zniżki EUR/USD, a wzrosty z dobiegającego końca tygodnia należy rozpatrywać w kategoriach ruchu korekcyjnego.

Dziś we Wrocławiu rozpoczyna się posiedzenie ECOFIN. Celem spotkania będzie poszukiwanie kompromisu w sprawie tzw. sześciopaku (pięciu rozporządzeń i dyrektywy wzmacniającej Pakt Stabilizacji i Wzrostu) mającego na celu zwiększenie dyscypliny w zakresie finansów publicznych poszczególnych państw. Dotychczas obowiązujące zasady, czyli próg 3 procent deficytu budżetowego oraz 60 procent długu publicznego zostaną oczywiście zachowane, jednak omawiane będzie prawdopodobnie wprowadzenie surowych restrykcji za ich przekroczenie. O tym, jak bardzo potrzebne są nowe narzędzia kontroli świadczą chociażby dzisiejsze informacje, że w trzech ostatnich latach deficyt budżetowy Portugalii został łącznie nieoszacowany o ponad miliard euro, co dodatkowo utrudni mniejszemu z państw Półwyspu Iberyjskiego uzdrowienie finansów publicznych (relacja długu do PKB wynosi 83,2 proc, a deficyt publiczny w 2010 roku ukształtował się na poziomie 9,1 proc. PKB ) i powrót na rynek długu w 2013 roku. Poznaliśmy dziś także indeks Uniwersytetu Michigan oddający nastroje amerykańskich konsumentów. Wbrew oczekiwaniom wzrósł on nieznacznie do 57,8 punktów i należy to uznać za pozytywny sygnał w kontekście środowego, słabego odczytu dynamiki sprzedaży detalicznej.

Koniec tygodnia przyniósł także zawężenie spreadu między rentownościami obligacji państw peryferyjnych, a analogicznymi, benchmarkowymi papierami skarbowymi Niemiec, co obrazuje przejściowe uspokojenie obaw o przyszłość państw peryferyjnych wynikającą m.in. z deklaracji ECB i innych najważniejszych banków centralnych o wspieraniu europejskiego sektora bankowego poprzez zapewnienie dodatkowej płynności dolarowej oraz wystąpień Barroso i efektów rozmów na linii Papandreou – Merkel - Sarkozy. Jednak przez weekend sytuacja może diametralnie się odmienić, gdyż może dojść m.in. do rewizji w dół ratingu Włoch przez agencję Moody’s, rynek negatywnie odbierze też każdy sygnał braku jednomyślności na najwyższych szczeblach.

W takich okolicznościach i przy oczekiwanych spadkach eurodolara pod presją znajdzie się oczywiście siła krajowej waluty. Kurs USD/PLN powinien rosnąć w kierunku poziomu 3,20, również kurs EUR/PLN po przejściowych spadkach z ostatnich sesji powinien ruszyć na północ. Pod koniec piątkowej sesji za dolara płacono 3,1180, a jedno euro 4,2960. Przeciętne wynagrodzenie w sierpniu wzrosło 5,4 proc. r/r wobec prognozowanych 5 proc. Dynamika zatrudnienie spadła z kolei do 3,1 proc. rok do roku wobec konsensusu równemu ostatniemu odczytowi na poziomie 3,3 proc.