W liście do uczestników konferencji "Poszukiwanie, wydobycie i przesył gazu niekonwencjonalnego w Polsce: uwarunkowania i perspektywy rozwoju" prezydent Bronisław Komorowski napisał, że w Polsce dotychczas udzielono przedsiębiorstwom naftowym, zainteresowanym działalnością na naszym rynku, ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego; z czego 30 koncesji przyznano polskim spółkom.

"Biorąc pod uwagę, iż największe zaangażowanie prac dotyczących wydobycia gazu łupkowego ma miejsce w Polsce, wyniki eksploatacji gazu łupkowego w naszym kraju będą mieć ogromne znaczenie dla wydobycia tego surowca w innych regionach kontynentu, zarówno poprzez wykorzystanie sprawdzonych w Polsce technologii, jak i procedur postępowania" - podkreślił prezydent Komorowski w swoim liście.

>>> Czytaj też: Polskie łupki zatrzęsą rynkiem gazowym w całej Europie

Dodał, że potencjalna eksploatacja gazu niekonwencjonalnego będzie wymagała od podmiotów w nie zaangażowanych prowadzenia szerokiego dialogu, nie tylko w wymiarze krajowym, na temat bezpieczeństwa i korzyści wydobywania tego gazu w Polsce i Europie.

"Za sprawą gazu ziemnego z formacji łupkowych Polska ma szansę stać się znaczącym uczestnikiem rynku globalnego, ma także zapewnić sobie samowystarczalność energetyczną" - zauważył Komorowski w liście.

Prezydent podkreślił, że Polska posiada kompetentne instytucje, które czuwają nad tym, by poszukiwanie i eksploatacja przebiegały zgodnie z przepisami i poszanowaniem człowieka i środowiska naturalnego.

Uczestniczący w krakowskiej konferencji wiceminister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski ocenił, iż "pod powierzchnią ziemi kryje się prawdziwa szansa dla polskiej gospodarki, niezależność i bezpieczeństwo energetyczne oraz akceptowalne ceny surowca rodzimego a nie importowanego z zewnątrz".

>>> Czytaj też:  Politycy dzielą skórę na gazie łupkowym

Wymienił pięć podstawowych wyzwań stojących przed polskim rządem i spółkami, które zajmują się eksploatacją złóż gazu niekonwencjonalnego. Są to: budowanie międzynarodowego partnerstwa publiczno-prywatnego na rzecz gazu z łupków; intensyfikacja poszukiwań, odwiertów i zabiegów szczelinowania hydraulicznego w Polsce, tak aby w ciągu najbliższych dwóch lat przeprowadzić, co najmniej, 100 odwiertów; stworzenie specjalnych ram formalno-prawnych dotyczących gazu niekonwencjonalnego; ochrona środowiska; oraz budowa rynku dla tego gazu a przede wszystkim infrastruktury potrzebnej do jego przesyłu.

"To pięć dużych zadań, które muszą być realizowane do 2015 roku, to jak najbardziej realna data do zrealizowania podstawowych celów i rozpoczęcia, na razie na niewielką skalę, wydobycia własnego gazu niekonwencjonalnego w Polsce" - ocenił Budzanowski.

Wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) Marek Karabuła przypomniał, że spółka posiada 15 koncesji na najbardziej obiecujących obszarach, najwięcej w naszym kraju. Według niego, PGNiG zamierza korzystać z najlepszych doświadczeń firm zagranicznych. W ciągu najbliższych lat na prace związane z poszukiwaniem gazu z łupków firma wyda około 4,1 mld zł.

Jak zauważył prezes spółki Gaz-System Jan Chadam, firma realizuje obecnie projekty związane z rozbudową sieci krajowej i połączenia z naszymi sąsiadami, aby stworzyć europejski rynek gazu. Wartość tych inwestycji wynosi około 2 mld euro.

"To osiem głównych projektów składających się na 1,2 tys. km połączeń, w tym połączenia transgraniczne z Czechami i Niemcami. Do końca 2013 będzie zakończony ten bardzo ambitny i trudny projekt. () Sceptycy, którzy boją się o transport gazu łupkowego, mogą być uspokojeni" - ocenił.

Podkreślił, że realizowane i zaplanowane projekty związane z infrastrukturą przesyłową stworzą możliwość eksportu polskiego gazu łupkowego do innych państw europejskich.

Według dyrektora wykonawczego Chevron Upstream Europe Johna P. Clausena, jego firma planuje wykonanie w przyszłym roku na swoich czterech polskich koncesjach, co najmniej, pięciu odwiertów.

"Szczelinowanie jest niezwykle istotne w wydobyciu łupków, Chevron wykorzystuje tą technologię od kilkudziesięciu lat w wielu odwiertach w Stanach Zjednoczonych i nie ma dowodów na niekorzystne oddziaływanie na środowisko naturalne" - zauważył.

"Oczekujemy długich stosunków partnerskich z Polską. Perspektywa współpracy jest świetna" - dodał.

Wiceprezes największej firmy gazowniczej w Kanadzie Encana International, Alastair Nichol przypomniał, że gaz z łupków w 2000 roku stanowił jedynie 1 proc. dostaw gazu ziemnego w USA, aby po dziesięciu latach osiągnąć poziom 25 proc. Oczekuje się, iż w ciągu kilkunastu lat będzie on stanowił połowę wszystkich dostaw tego surowca w Stanach Zjednoczonych.

"Polska ma duży, aczkolwiek do tej pory niedowiedziony potencjał, ma rozsądne regulacje, które wymagają jeszcze dopracowania" - mówił Nichol. Według niego, obecny etap tym zakresie można scharakteryzować słowami: "Nie zarzynajmy kury, zanim ustalimy czy ona w ogóle składa złote jaja".

Jego zdaniem, korzyści Polski w wyniku uruchomienia wydobycia gazów z łupków to m.in. lepsze bezpieczeństwo dostaw, zmniejszenie emisji CO2, poprawa bilansu handlowego, stworzenie nowych miejsc pracy bezpośrednio przy wydobyciu i otoczeniu tego biznesu.

"Jeśli Polska będzie pierwsza w eksploatacji, to stanie się najbardziej zaawansowanym krajem w Europie, jeśli chodzi o technologie dotyczące gazu łupkowego" - zaznaczył.

W międzynarodowej konferencji poświęconej eksploatacji gazu z łupków uczestniczą przedstawiciele rządu, biznesu, nauki oraz środowisk lokalnych. Spotkanie zorganizowała Wyższa Szkoła Europejska im. ks. J. Tischnera.