Złoto, platyna i ropa Brent będą liderami na rynku surowców. Inwestorzy wciąż szukają schronienia dla swoich pieniędzy inwestując w surowce, których podaż jest ograniczona, a to sprzyja zwyżce cen – uważa Tony Hall, menedżer funduszu hedgingowego Duet Commodities Fund, który dla swoich klientów zarobił w tym roku już 33 proc.

Jak wynika z prognoz Duet Commodities Fund, jest bardzo prawdopodobne, że do końca 2011 roku ceny złota podskoczą o 21 proc. do rekordowego poziomu 2 200 dol. za uncję. Platyna może zyskać na wartości 10 proc., a ropa Brent podrożeje o 26 proc. do 140 dol. za baryłkę, czyli poziomu nienotowanego od 3 lipca 2008 r.

Po upadku banku Lehman Brothers, na rynku ropy rozpoczęła się gwałtowna wyprzedaż. Pod koniec grudnia 2008 roku cena baryłki Brent zanurkowała do 36 dol. Teraz ceny ropy oscylują w okolicach 111,78 dol. za baryłkę.

Złoto nie zawiedzie inwestorów

„Groźba recesji i strach przed pogarszającymi się danymi makro ciążą surowcom. Ale wciąż wierzymy w złotą hossę. Jeżeli uważasz, że świat jest pogrążony w kryzysie, złoto będzie bezpiecznym schronieniem. Jeśli wierzysz, że gospodarka sobie poradzi, złoto będzie z kolei dobrym zabezpieczeniem przed inflacją” – mówi Tony Hall.

>>> Czytaj też: W co inwestują najbogatsi w czasie kryzysu?

Złoto drożeje już jedenasty rok z rzędu – to najdłuższy rajd w górę od 90 lat. Cena uncji podniosła się od początku 2011 roku o 28 proc. i wynosi obecnie ok. 1 816 dol. za uncję. Historyczny rekord na zamknięciu sesji ceny kruszcu osiągnęły 5 września 2011 roku – za uncję płacono wówczas 1 900,23 dol. Najwyższy lokalny szczyt w trakcie notowań ceny złota zaliczyły dzień później, sięgając 1 921,15 dol. za uncję.

„Myślę, że ceny złota mają przed sobą jeszcze długą wspinaczkę, ale jeśli spadną do 1 700 dol., to będzie to dobra okazja do zakupów” – mówi Hall.

Straty na akcjach, zyski na surowcach

Tylko w tym roku, śledzący zachowanie akcji na świecie wskaźnik MSCI All-Country World Index spadł już o 9,6 proc. W tym samym czasie, grupujący 24 surowce indeks Standard & Poor’s GSCI zyskał 2,6 proc. Wzrosty były napędzane głównie zwyżką cen srebra, złota i energii.

Do lipca 2011 roku, inwestorzy na rynku surowców ulokowali aż 431 mld dol. W ciągu ostatnich 6 lat, wartość inwestycji w surowce wzrosła niemal 5-krotnie. Posiadacze akcji giełdowych spółek stracili od maja tego roku już 8,5 mld dol. , tymczasem spekulanci grający na rynku surowców mają na swoim koncie największe zyski od ponad trzech miesięcy.

>>> Czytaj też: Kulczyk szuka złota. Chce zbić fortunę w Afganistanie