Jednak inwestorzy nie są przekonani, że „operacja twist” wystarczy do pobudzenia słabnącej aktywności gospodarczej, a w szczególności wątłego rynku pracy.  Sentyment rynkowy pogorszyła wypowiedź Fed o poważnym zagrożeniu wyhamowania gospodarki amerykańskiej. Indeks S&P 500 odnotował największe spadki od miesiąca tracąc 2,94 proc. do poziomu 1166,76, powiększając tym samym trzydniową zniżkę do 4,1 proc. Średnia Dowa zamknęła środową sesję na 2,49 proc. minusie, a Nasdaq Composite stracił na zamknięciu 2,01 proc. Na notowaniach ciążyły w dużej mierze bardzo silne spadki cen akcji banków i ubezpieczycieli, co było reakcją na obniżenie długoterminowego ratingu kredytowego Bank of America i Wells Fargo oraz krótkoterminowego Citigroup przez agencję ratingową Moody’s. Indeks sektorowy KBW Bank Index i KBW Insurance Index straciły odpowiednio 5,5 proc. i 5,2 proc.

Kilkuprocentowe spadki cen walorów instytucji finansowych napędzane były również obawą, iż nowy plan Fed może mieć negatywny wpływ na ich zyski. Banki pozyskują krótkoterminowe finansowanie, a wykorzystują je w perspektywie długoterminowej.

Najsilniejsze od miesiąca zniżki indeksów nowojorskich giełd były kontynuowane na sesji azjatyckiej. Indeks Nikkei 225 zakończył sesję 2,07 proc. pod kreską, a Hang Seng odnotował ponad 4 proc. spadek. Co więcej, ocena wiarygodności kredytowej włoskich instytucji finansowych również została zrewidowana, bowiem agencja S&P obcięła rating Mediobanca, Intesa Sanpaolo i pięciu innych banków z Włoch.

Słabe nastroje na rynkach widoczne były już na otwarciu sesji europejskiej, która zaczęła się silną wyprzedażą. Wszystkie główne parkiety w Europie jeszcze przed południem były na 3-4 proc. minusach. Inwestorzy pozbywają się akcji i zwracając się w stronę aktywów postrzeganych za bezpieczne. Rentowność 30-letnich obligacji amerykańskich spadła poniżej 3 proc. po raz pierwszy od 2009 roku, a indeks dolarowy wzrósł do poziomu najwyższego od siedmiu miesięcy, przekraczając poziom 78000.