Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,34. Obok waluty amerykańskiej umacnia się również japoński jen. Kurs EUR/JPY spadł w okolice wsparcia na poziomie 102 zaś USD/JPY zbliża się do 76. W czwartek ostro spadały też ceny na giełdach akcji. W Europie główne indeksy traciły po 3-5%, zaś WIG20 zakończył wczorajszą sesję 7,278% spadkiem. W USA indeks Dow Jones IA stracił na koniec dnia 3,51%, S&P500 zniżkował o 3,19%, zaś Nasdaq spadł o 3,25% (w trakcie dnia indeksy traciły jeszcze silniej). Czwartkowym przecenom akcji towarzyszył rekordowy spadek rentowności amerykańskich obligacji 10- i 30-letnich.

Do pogorszenia nastrojów na rynkach przyczyniło się środowe ostrzeżenie Fed przed poważnymi zagrożeniami dla amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy od razu zaczęli zastanawiać się, czy nowy plan Fed - m.in. inwestowanie środków tytułu zapadających instrumentów Mortgage Backed Securities (MBS) oraz obligacji instytucji GSE (Fannie Mae i Fredie Mac) w te same aktywa - przyniesie oczekiwane skutki, jeśli chodzi o akcję kredytową. Jak pokazują badania Amerykanie w sytuacji, gdy nie są pewni swojej przyszłości (obawa o miejsca pracy/trudności ze znalezieniem pracy) mogą być mało wrażliwi na zmiany oprocentowania kredytów.

Pogorszenie nastrojów na rynkach to nie tylko kwestia obaw o amerykańską gospodarkę, ale również wynik rosnącego niepokoju o światowy sektor bankowy, który nasiliła jeszcze agencja Moody’s obniżając ratingi trzem amerykańskim bankom (długoterminowy Bank of America i Wells Fargo oraz krótkoterminowy Citigroup), a S&P aż siedmiu włoskim. Dzisiaj rano okazało się natomiast, że Moody’s obniżył jeszcze ocenę wiarygodności ośmiu bankom greckim.

W czwartek na rynek dotarł dodatkowo raport EBC, z którego wynikało, iż brak równowagi fiskalnej w strefie euro może zaburzyć stabilność i trwałość Unii Gospodarczej i Walutowej. Optymizmem nie napawały też słabe dane makroekonomiczne dotyczące strefy euro. Według wstępnych szacunków indeksy aktywności w sektorze przemysłowym i w sektorze usług dla Niemiec i strefy euro spadły we wrześniu, poniżej prognoz rynkowych. Jak bowiem podano, indeks PMI obrazujący aktywność przemysłu w strefie euro spadł we wrześniu do 48,4 pkt z 49,0 pkt w sierpniu, a wskaźnik dla sektora usług spadł do poziomu 49,1 pkt z 51,5 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy prognozowali, że indeks dla sektora przemysłu wyniesie 48,5 pkt, a dla branży usług 51,0 pkt. W przypadku Niemiec indeks PMI obrazujący aktywność przemysłu w Niemczech spadł we wrześniu do 50,0 pkt z 50,9 pkt w sierpniu, a wskaźnik dla sektora usług spadł do poziomu 50,3 pkt z 51,1 pkt miesiąc wcześniej, wskazując, że aktywność niemieckiego sektora biznesu jest najsłabsza od ponad dwóch lat. Słabo wypadła też figura opisująca wielkość zamówień w przemyśle strefy euro w lipcu (8,4% r/r i -2,1% m/m wobec oczekiwanych 10,6% r/r i -1,1% m/m).

W kraju, złoty kontynuował w czwartek osłabienie wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN pokonał kolejny, psychologiczny opór na 4,50 zaś USD/PLN wzrósł powyżej 3,36. Źródeł wyprzedaży nadal należy doszukiwać się we wzroście awersji do ryzyka, co pociąga za sobą ucieczkę inwestorów z rynków wschodzących, do jakich jeszcze należy Polska. Jeszcze, bowiem kraj nasz został wpisany przez FTSE (niezależną firmą, która należy do Financial Times i London Stock Exchange i klasyfikuje gospodarki) na listę obserwacyjną, z której może awansować do grupy rynków rozwiniętych.

Dobre fundamenty polskiej gospodarki prawdopodobnie zostaną potwierdzone w publikacji dzisiejszych danych makroekonomicznych. GUS poinformuje w piątek o wielkości sprzedaży detalicznej w sierpniu i wysokości stopy bezrobocia. Prognozy rynkowe wskazują na wzrost sprzedaży o 8,9% r/r wobec 8,2% r/r w lipcu. Lekko poprawić powinna się też sytuacja na rynku pracy - szacunki wskazują na wzrost stopy bezrobocia o 11,6% w sierpniu wobec 11,7% miesiąc wcześniej.

Zdaniem prezesa NBP Marka Belki kurs złotego oddala się od „zdrowych” fundamentów polskiej gospodarki. Cytowany w czwartek przez portal Obserwatorfinansowy.pl. Belka zwrócił uwagę, iż znaczna zmienność kursu złotego zmniejsza zdolność prognostyczną i zwiększa niepewność podmiotów gospodarczych dotyczących przyszłości, przekłada się na zmniejszenie ich skłonności do inwestowania, co osłabia w rezultacie potencjał wzrostowy gospodarki. Od początku sierpnia, kiedy agencja S&P's obniżyła rating Stanów Zjednoczonych, a z czołowych gospodarek świata zaczęły napływać słabsze dane makroekonomiczne, waluta nasza osłabiła się wobec euro o ponad 10%. W czwartek złoty osiągnął najniższy poziom do euro od czerwca 2009 roku.


Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.