Do walki o zagranicznego klienta rusza EMC Instytut Medyczny z Wrocławia. Spółka podpisała właśnie kontrakt z holenderskimi kasami chorych: CZ, Delta-Lloyd oraz OHRA. Oferują ubezpieczenia zdrowotne w sumie 3,3 milionom osób.

>>> Czytaj również: WHO przestrzega przed polio, które może się rozprzestrzenić

Według naszych informacji EMC IM spore nadzieje wiąże z Polakami, którzy pracują w Holandii. Całkiem możliwe, że powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy firma podpisała umowę z AOK, największą niemiecką kasą chorych obsługującą około 22 mln ubezpieczonych. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, od początku 2010 r. do połowy 2011 r. do EMC IM przyjechało 1500 pacjentów z zagranicy. Zdecydowana większość to osoby, które są członkami AOK.

>>> Polecamy: Komisja Europejska wypowiedziała bezwzględną wojnę papierosom

O kontrakt z zagraniczną kasą chorych będzie też walczyć Interferie. Spółka w październiku otworzy luksusowy hotel czterogwiazdkowy, który będzie też oferował zabiegi rehabilitacyjne oraz usługi spa. Jego budowa kosztowała aż 105 mln zł. Firma ma podpisane umowy z niemieckimi organizatorami wyjazdów turystyczno-medycznych z Niemiec. – Negocjujemy jeszcze z 3 – 4 touroperatorami, także z Niemiec, którzy będą kierować pacjentów do naszego hotelu – twierdzi Adam Milanowski, prezes Interferie Medical Spa.

W 2011 r. do Polski przyjechało znacznie więcej pacjentów z zagranicy niż w latach poprzednich. Według badania firmy konsultingowej IMRS Polska jest jednym z najbardziej obiecujących rynków dla turystyki zdrowotnej na świecie. Według indeksu IMRS rynek turystyki medycznej zwiększy się w naszym kraju do końca 2013 roku o 15 proc.

Co sprawia, że Polska jest tak atrakcyjna dla pacjentów z innych krajów? – To przede wszystkim kwestia cen. Usługi medyczne u nas są o 30 – 60 proc. tańsze niż za granicą – twierdzi Artur Gosk, prezes Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej. Na przykład lifting twarzy, za który w Wielkiej Brytanii trzeba zapłacić równowartość 30 tys. zł, w Polsce można wykonać za 9 tys. zł. Powiększenie piersi na Wyspach Brytyjskich kosztuje od 15 do 26 tys. zł, a w Polsce od 10 do 15 tys. zł.