"Od wczoraj na światowych rynkach zapanowały lepsze nastroje w reakcji na doniesienia BBC o tym, że MFW wspólnie z europejskimi politykami przygotowuje plan zorganizowanego bankructwa Grecji. Rosnący apetyt na ryzyko utrzymał się dziś w czasie notowań azjatyckich giełd, co stanowi dobry prognostyk dla ryzykownych aktywów, takich jak złoty" - powiedział analityk Banku BPH Jakub Jaworowski.

W jego ocenie, tradycyjnie wydarzenia zagraniczne, a szczególnie sprawa grecka, zdominują nastroje na rynku. Tym bardziej, że w naszym kraju na dziś i cały w zasadzie tydzień nie zaplanowano ważnych wydarzeń. "Jeśli więc nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to złoty może zyskać w okolice 4,.35 za euro, a w przypadku przełamania tej granicy iść dalej w górę. Jednak ten drugi scenariusz jest raczej mało prawdopodobny, choć kierunek zostanie dziś zachowany" - podsumował Jaworowski.

We wtorek ok. godz. 09.20 jedno euro kosztowało 4,3940 zł, a dolar 3,2450 zł. EUR/USD wynosił 1,3540.

W poniedziałek, ok. godz. 17:10 jedno euro kosztowało 4,4109 zł, a dolar 3,2681 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3495.

W poniedziałek ok. godz. 09:40 za jedno euro płacono 4,4292 zł a za dolara 3,2950 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3422.