Kraje Azji Środkowo-Wschodniej, nazywane jeszcze w poprzedniej dekadzie "tygrysami", zawdzięczają swój boom gospodarczy przede wszystkim młodym społeczeństwom. To właśnie demografia zdecydowała o tym, że roczny przyrost PKB w większości tych krajów nigdy nie spadał poniżej 1 proc. w ciągu minionych dekad – czytamy w raporcie. Jednak ta sytuacja się zmienia, jak mówi Changyong Rhee, główny ekonomista Asian Development Bank.

Według ostatniej prognozy ekonomicznej Asian Development Outlook, przygotowanej przez Asian Developement Bank, zmiany demograficzne mogą spowodować zahamowanie boomu gospodarczego w krajach Azji Wschodniej.

„Nieletni i emeryci nie pracują, a tym samym nie przykładają się do PKB. To znacząco szkodzi gospodarce, ponieważ ma wpływ na jej dochody, a w konsekwencji pogarsza stan oszczędności państwa oraz spowalnia akumulację kapitału i wzrost produktywności” – pisze z kolei brytyjski tygodnik "The Economist" w komentarzu do raportu.

Według obecnych prognoz banku, demografia będzie miała coraz większy wpływ na gospodarki azjatyckie a spadek przyrostu naturalnego odwróci do góry nogami sytuację ekonomiczną tych kwitnących przystani biznesu w ciągu najbliższych 30-40 lat. 

„Spadek liczby urodzeń i zwiększająca się stopa życia będą miały kolosalne znaczenie dla największych krajów Azji Środkowo-Wschodniej w ciągu zbliżających się dekad”, mówi Rhee. „Starzejące się społeczeństwo położy kres boomom gospodarczym”. Prognozy banku wskazują na zahamowanie przyrostu PKB już w 2011 roku. Według raportu przyrost PKB w krajach Azji Wschodniej (Chiny, Korea Południo, Mongolia, Hong Kong i Tajwan) spadnie z 10 proc. do 8 proc. na koniec roku, przy czym Mongolia podwoi wzrost gospodarczy (z 6 do 12 proc.), a pozostałe kraje zwolnią.

Według analityka, Singapur i Korea Południowa już należą do społeczeństw starzejących się. „Chiny i Tajlandia są nawet starsze. Stosunkowo młode pozostają Indie, Wietnam i Filipiny”, ocenia Rhee.